Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 12.11.2003 15:17

Z samego rana powiało optymizmem. Pierwsza godzina zamiast spokojnego

wyczekiwania na rynek akcji zamieniła się w powolną wspinaczkę kontraktów w

kierunku piątkowego szczytu 1523 pkt. To co w tym okresie było radością

byków, zamieniło się później w ich przekleństwo. Maks wypadł bowiem na 1520

pkt. co przy zejściu pod poniedziałkowe minima pozwalało na wykreślenie

Reklama
Reklama

formacji podwójnego szczytu, czyli przynajmniej ataku na dolne ograniczenie

ponad dwutygodniowej konsolidacji, lub jak kto woli linię szyi formacji

głowy z ramionami.

Indeks niemal od samego początku zaczął sprzyjać takiemu scenariuszowi.

Wszystkie pierwsze tiki były do dołu i indeks zatrzymał się na dłużej

dopiero przy wczorajszym zamknięciu. Jak się okazało, nie na długo. Warto

Reklama
Reklama

było dzisiaj obserwować oferty na największych spółkach, bo choć ruch cen

nie oddawał tak wyraźnej przewagi podaży, to widać to było po ofertach. TPS,

KGHM, PKN, PEO wszystko mocno obstawione bardzo dużą podażą. Pierwsze

przestraszyły się tego kontrakty, choć tak naprawdę nie do końca wiadomo,

czy to właśnie interpretacja tej przytłaczającej podaży, czy może lepiej

poinformowani inwestorzy. Bez różnicy.

Reklama
Reklama

Rozpoczęła się dość dynamiczna fala spadkowa, dla której pierwszym

przystankiem był poniedziałkowy dołek na 1582 pkt. Wyprzedaż zatrzymała się

jedynie punkt wyżej, choć później na moment pogłębiła ją ponad setka stopów.

W tej fazie sesji to już wystarczyło. Do krótkiego odpoczynku od spadków

dodatkowo zachęciło zawieszenie strajku PKP. Przy pierwszych przeciekach o

Reklama
Reklama

porozumieniu indeks wybił się górą z konsolidacji i ruszył do odbicia.

Umocnieniem też na tą informację reaguje złotówka. Dla przypomnienia, nie

chodzi tutaj o koszty finansowe strajku kolei, ale o ewentualne kłopoty

ministra Hausnera. Dzisiaj uporał się zarówno ze związkowcami, jak i

zapewnił sobie (PO) poparcie przy głosowaniu nad wotum zaufania. Każdy

Reklama
Reklama

sukces Hausnera to punkt dla byków. Tyle tylko, że najlepiej stan rynku

poznać właśnie po odbiciu, a to mimo politycznego wsparcia okazało się

bardzo mizerne. Zaledwie po około siedmiu punktach. na indeksie skończyliśmy

wzrosty, a tuż po 14:00 zaczęła się dalsza wyprzedaż sprowadzająca oba rynki

na nowe minima.

Reklama
Reklama

Stąd już tylko krok do testu dolnego ograniczenia konsolidacji (linii szyi

RGR) Kontrakty01.gif Indeks01.gif Dla kontraktów tuż pod 1559 pkt. dla

indeksu 1546 pkt. Tam powinien ustawić się bardzo duży popyt ze strony

funduszy, dla których będzie jasne, że odpuszczenie tego wsparcia to bardzo

prawdopodobny spadek sięgający dołków z początku października. To już byłoby

tańczenie byka nad krawędzią przepaści. Do tej pory fundusze czekające na

antypodatkowe lokaty bardzo mocno broniły wszelkich wsparć i podejrzewam, że

tym razem będzie podobnie. Pierwsze sygnały widać było na sam koniec sesji,

gdy po raz pierwszy dzisiaj nie było tak wyraźnej przewagi podaży w ofertach

największych spółek. Do tego po lewej stronie pokazało się całkiem

przyzwoite, choć na razie bierne kupno. Nie namawiał do łapania dołka, na

pewno nie przed testem dolnego ograniczenia konsolidacji, ale o ile sesja w

USA nie będzie dramatem (nie dzisiaj), to jutro wsparcie powinno się

obronić. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama