Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 14.11.2003 07:54

Wczorajsza sesja w USA zakończyła się niewielkim spadkiem Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif Z naszego punktu widzenia końcówka była optymistyczna. Po pierwsze

dlatego, że w drugiej części sesji tamtejsze indeksy zanotowały wzrosty, a

po drugie dlatego, że były one znacznie niżej, gdy my kończyliśmy notowania.

Trzeba jednak przyznać, że różnica w poziomach z chwili naszego zamknięcia,

Reklama
Reklama

a faktycznej końcówki w USA nie jest na tyle duża by mogła znacząco wpłynąć

na naszych graczy. To może raptem dać kilka punktów na otwarciu sesji.

Dlaczego spadło? Sakramentalne pytanie. Początek sesji był już marny za

sprawą m.in. większego deficytu handlowego oraz słabszych od oczekiwań

wyników Wal-Mart. W czasie sesji było już lepiej więc faktycznie należałoby

zapytać dlaczego wzrosło. Nikt jednak o to nie pyta bo przecież mamy minusy

Reklama
Reklama

przy oznaczeniu zmian wartości indeksu. Podawane są więc jeszcze powody w

stylu zwiększenia niepewności co do wydarzeń w Iraku oraz fermentem

związanym z nieprawidłowościami w funduszach. Mnie ciekawi co innego.

Zadziwiająco mało miejsca w komentarzach poświęca się trwającemu właśnie

szybkiemu osłabieniu dolara wobec euro. W ciągu zaledwie kilku dni kurs euro

w dolarach skoczył z 1,14 do 1,18. Rynek akcji zdaje się tego nie zauważać.

Reklama
Reklama

Poczekajmy na większe spadki cen i wtedy pewnie przeczytamy w komentarzach,

że to obawy o dolara osłabiły rynek.

Po sesji było trochę ciekawiej za sprawą wyników BEA Systems i Dell. Obie

spółki podały, że osiągnęły wcześniejsze prognozy rynkowe i w nagrodę

zostały przecenione. BEA Systems stracił 7%, a Dell 0,3%. AHI zakończył

Reklama
Reklama

kwotowania na -0,3%. Obecnie kontrakty w USA notują spadki względem fair

value (NQ -4.18 SP -0.86)

Ogólnie wpływ wiadomości zza oceanu będzie miał dla nas ograniczone

znaczenie. Ważniejszą wydaje się chociażby wczorajsza publikacja wyników

finansowych na III kw PEO. Spółki w czasie sesji zachowywała się fatalnie.

Reklama
Reklama

Wynik netto banku wyniósł 272,5 mln zł. Spodziewano się ok 250 mln zł. Widać

więc, że wynik nie powinien poważniej wpłynąć na notowania spółki. Wczoraj

tez otrzymaliśmy komunikat, że TPS obniża prognozę wzrostu przychodów grupy

na 2003 rok do 2-3 procent z poprzednio planowanych 3-5 proc. To już jest

mniej przyjemne i uzasadnia wczorajszą rezerwę do lepszego od oczekiwań

Reklama
Reklama

wyniku netto. Poznaliśmy już także wynik finansowy PKN. Oczekiwano lepszego

wyniku niż w roku ubiegłym. Średnia prognoz (PAP) wyniku netto wyniosła 185

mln zł, a operacyjnego 267,2 mln zł. PKN podał, że zysk netto spółki

wyniósł 164 mln zł (grupy 254,1 mln zł). Nie jest to więc wynik rewelacyjny.

Można przypuszczać, że zaczniemy notowania na poziomie zbliżonym do

wczorajszego zamknięcia. Spadki ostatnich dwóch dni sygnalizują zbliżający

się moment testu poziomu wsparcia 1559 pkt. Już wielokrotnie tu pisałem, że

nie jestem pewien, czy bykom uda się go obronić. Mimo to sądzę, że skala

spadku po zejściu niżej nie będzie wielka i zatrzymamy się w okolicy

konsolidacji z 23-28 października. Kontrakty.gif Indeks.gif W czasie sesji

mamy zaplanowane publikacje danych makro: w południe PKB za III kw strefy

euro, o 14:30 amerykańskie PPI oraz tamtejszą dynamikę sprzedaży

detalicznej, o 15:15 dane o dynamice produkcji przemysłowej w USA oraz o

stopniu wykorzystania mocy produkcyjnych, a kwadrans przed 16:00 zapoznamy

się ze wskaźnikiem nastrojów konsumentów liczonym przez Uniwersytet

Michigan. O 16:00 podana zostanie inflacja w Polsce. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama