Słaba sesja w USA w piątek oraz dzisiejsze spadki w Azji musiały przełożyć
się i na nasz rynek. Można było zatem oczekiwać spadku na otwarciu.
Faktycznie rynek zaczął od spadku, ale przyznam, że jego skala mnie
zaskoczyła. Spodziewałem się spadku i walki na poziomie wsparcia, a okazało
się, że sesję zaczęliśmy dokładnie na poziomie 1559 pkt, a walki praktycznie