i
nie zrobi tego też dzisiaj, to już Dow narusza linię trendu Dow_dzienny.gif
, a Nasdaq_dzienny.gif skończył niżej. Jeśli nie byłoby odrobienia strat w
końcówce sesji i młotków na dziennych świeczkach, widziałbym od razu dalsze
mocne spadki. Dzisiaj jednak byki będą jeszcze walczyć.
Połowę drogi w ruchu powrotnym zrobił też Nikkei, który pogłębiając na
sesji ostatnie minima skończył +1,13% wyżej. Podobnie powinien rozpocząć
Euroland, tym bardziej, że kończył notowania niemal w najgorszym momencie
sesji w USA.
Z dzisiejszych publikacji praktycznie jedyny warty zwrócenia uwagi jest
wskaźnik cen konsumpcyjnych w USA (CPI) publikowany o 14:30 (to samo o 12:00
w strefie euro, ale zostanie zignorowane). Interpretacja tych danych tak
naprawdę będzie zależeć jedynie od humoru analityków. Jeśli bowiem będziemy
powyżej prognoz +0,1% to będzie to prostą konsekwencją ostatniego wzrostu
PPI. Oczywiście tak szybko koszty producentów nie są odzwierciedlane u
konsumenta (2-3 miesiące), ale rynek to zignoruje. Ucieszy się, że firmy
mogą podnosić ceny i nie obniży to ich zysków (gdy wzrosły koszty). Wyższa
inflacja zostanie odebrana też jako potwierdzenie ożywienia. A co może być w
tym negatywnego ? Wyższa inflacja zagrozi rynkowi szybszymi podwyżkami stóp
procentowych przez FED.
Nasz rynek mocno wczoraj ucierpiał i nie było to bynajmniej jedynie
dyskontowanie spadku w Statał potencjał spadku. Zacząć powinniśmy na pewno na plusach. Po
pierwsze dzięki jedynie 3 punktowej bazie, po drugie mimo wszystko dzięki
odwrocie w Stanach. Bykom sprzyjać będzie też zatrzymanie wczorajszych
spadków w okolicach wsparć na dołkach z końca października. Szykuje się więc
odreagowanie, ale wzrosty wynikające z łamania oporów to co innego, a
wzrosty będące odbiciem rynku to co innego. O silnym rynku możnaby mówić
dopiero po zamknięciu wczorajszych luk bessy, a to na pewno na dzisiaj jest
niewykonalne.
Poziomy na które warto zwrócić uwagę to 1507 będące minimum z 28
października, z końca września dołek (linia szyi podwójnego szczytu) na 1476
pkt. a dla indeksu analogicznie 1477 pkt. i z 28 października 1498. Warto
też wspomnieć, że na WIG minimum intraday było 1 października na 19289 pkt.
i to także linia szyi podwójnego szczytu. Co prawda dzisiaj spodziewam się
odreagowania, ale o liniach szyi piszę już teraz, bo jeśli dzisiejsze
odbicie mocno rozczaruje, to trzeba już myślami przenieść się właśnie na
poziom linii szyi i tam oczekiwać ostatecznego rozstrzygnięcia. WIGBanki.gif
je przegrał. MP