Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 18.11.2003 14:18

Im bliżej sesji w USA, tym rynki zachodnie mocniejsze. O powodach już

pisałem. Wyniki Home Depot, podwyższanie rekomendacji, neutralne dane makro,

które akurat w przypadku inflacji są dla rynku najlepszym wyjściem.

Wczorajsze odrabianie strat zgodnie z tradycją takich zwrotów przedłużone

zostanie na dzisiejsze otwarcie, ale uwaga. To praktycznie wyczerpuje zasięg

Reklama
Reklama

ruchu powrotnego do ostatniej konsolidacji, a szczerze mówiąc wątpię, by

rynek stać było na większe wzrosty. Co może zatrzymać byki ? Na przykład

kolejne skandale w funduszach inwestycyjnych, z których obsmarowany wczoraj

Morgan Stanley (zgodził się zapłacić SEC 50 mln $) znowu jest zamieszany

wraz z Citigroup w "poprawianie" wyników Freddie Mac. Oczywiście sporo z

tych nieprawidłowości jest zdyskontowane, więc czołówką wiadomości to nie

Reklama
Reklama

będzie. Warto też wiedzieć, że obecnie trwa "sezon konferencji" w czasie

których firmy uaktualniają swoje prognozy, lub dopiero je publikują. To w

czasie sesji może zwiększyć zmienność, a trzeba się też liczyć z tym, że

jakaś niespodzianka ustawić może sesje. Na razie zapowiada się mały plus na

otwarcie, a skończymy moim zdaniem prędzej przy zamknięciach, niż

zwiększeniem tego wzrostu na koniec sesji. Na naszym rynku uspokojenie.

Reklama
Reklama

Powód ? Kontrakty z indeksem lekko się rozjechały ( 9pkt ), co od razu

obniża aktywność arbitrażystów. Popyt na dużych spółkach nie ustępuje, ale

czeka na "sypanie" i nie inicjuje transakcji. Zamknięcie na tych poziomach

byłoby bardzo niebezpieczne, bo ewentualna mocno negatywna niespodzianka w

USA wywoła u nas panikę z rana, gdy po spadku pod linie szyi zabraknie

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama