papiery takie jak obligacje/akcje, spadła do poziomu najniższego od 5-ciu
lat. Inwestorzy zostawili tylko 4,19 mld dolarów we wrześniu czyli tylko
8,3% tego co w sierpniu !!! To oczywiście dobrze pokazuje, że PKB +7,2%
nikogo nie powaliło na kolana i kapitał ocenia przyszłość, a nie przeszłość.
Rodzi się też obawa, o sfinansowanie rekordowego amerykańskiego deficytu. Z
czasem jeszcze mocniej przeceni to dolara i również obligacje.
Z danych makro inwestorzy dostaną dzisiaj o 12:00 bilans handlowy w strefie
euro, a o 14:30 dane z amerykańskiego rynku nieruchomości Wykres01.gif
Wykres02.gif W pierwszym przypadku możnaby publikacje zignorować, ale nie
dzisiaj. Dzisiaj bowiem inwestorzy nie będą patrzeć na reakcję indeksów na
dane makro, ale najpierw spojrzą co zrobił eurodolar, a dopiero później
odpowiednio zareagują na to giełdowe indeksy. Wpływ waluty na złoto, ropę i
całe rynkowe otoczenie był tak duży, że dzisiaj zostaje skupi największą
uwagę. Jeśli chodzi o dane z rynku nieruchomości, to oczekuję słabej
publikacji. Choć to niemal łapanie szczytu mocno rozgrzanego (przegrzanego)
rynku, to obecnie (październikowe dane) powinniśmy już zobaczyć, to co mniej
istotne indeksy pokazują od kilkunastu tygodni - mocny spadek indeksów
Stowarzyszenia Banków Hipotecznych (popyt na kredyty, refinansowanie), czy
choćby wczorajszy spadek indeksu NAHB będący ankietą ponad 200 firm
budowlanych, kpółkach także to
sugerował przez pierwszą połowę sesji. Na koniec jednak głównie arbitraż
doprowadził do załamania rynku i zamiast odbicia mieliśmy kolejny spadek.
Trudno więc teraz nie warunkować prognozy działaniami arbitrażystów.
Ewentualne "zagrożenie" można dopiero oceniać gdy ruszy indeks. Oczywiście
teraz nie dowiemy się, czy wczoraj faktycznie skończylibyśmy na plusach
gdyby nie arbitraż. Może jednak był on tylko impulsem.
Ten wczorajszy spadek narobił jednak zdecydowanie więcej szkód, niż
wskazywałyby na to cyferki przy wczorajszym wyniku sesji. Zbliżamy się
bowiem do przepaści jaka roztacza się pod linią szyi podwójnego szczytu,
czyli kontrakty 1476 pkt. indeks 1 pk.t wyżej. Warto jeszcze zerkać na 1465
pkt na kontraktach, gdyż na tym poziomie w styczniu 2002 rynek zawrócił do
mocnego spadku. Można to nazywać "psychologicznym" wsparciem, lub filtrem
dla przełamania linii szyi. A czy zostanie przełamana ? Choć wczoraj na
odbiciu się sparzyłem, to dzisiaj równie niechętnie widziałbym jakieś mocne
spadki.
Wczoraj liczba otwartych pozycji spadła 2 tys. szt. Obroty mniejsze było o
1/3 na rynku akcji. A do tego na dużych spółkach ewidentnie w końcu pojawił
się popyt z większych funduszy. Wygląda więc na to, że na razie!
zrealizujemy jedynie zasięg spadku po poniedziałkowym wybiciu z RGR i po
przetestowaniu linii szyi podwójnego szczytu ruszymy do jakiegoś odbicia. Z
marszu wsparcia nie pokonamy, choć absolutnie nie polecałbym stawiać na to
jakichkolwiek pieniędzy, bo tańczymy na krawędzi przepaści i powtórka z
poniedziałku jest możliwa na każdej najbliższej sesji. W drugą stronę nie.
MP