kontraktach. Jałowa dyskusja. Tak naprawdę, to ktoś mógłby powiedzieć, że
równie jałowe jest zastanawianie się, czy ruch cen jest wynikiem starcia
rynkowych sił, czy wpływem kilku koszyków akcji na mało płynny rynek. Z
punktu widzenia AT nie ma to znaczenia. Nie ma sygnałów odwrócenia trendu i
basta - możliwe jedynie, że pojawią się one na kolejnej sesji.
A jest jakaś nadzieja ? Nadzieja jest zawsze ;-) Choć sam przyznałem, że
ruch cen nie powinien podlegać ocenie, a sygnałów do odwrotu nie ma, to
jednak zachowanie dużych spółek (szczególnie banków) wskazuje na wciąż spore
siły funduszy. Argumentów na razie żadnych nie mają (wraz z indeksami
światowymi), ale wielokrotnie przy takim rynku oglądaliśmy u nas dynamiczne
zwroty, gdy spadający rynek robił jednego dnia woltę i rósł kilka procent.
Łapanie dołka i obstawianie dnia, w którym tak się stanie byłoby teraz po
prostu głupie (zasięg spadku przynajmniej na 12** pkt.), ale patrząc na duże
spółki nie wykluczam nawet takiego zachowania. Może fundusze dalej kupują
biorąc za benchmark WIG, który dzisiaj na zamknięcie wyniósł 19333 pkt.
czyli między 19330 a 19338 z przełomu września i października WIG.gif Ale to
szukanie dziury w całym, bo reszta indeksów już poległa. Podsumowując - taka
sesja jak dzisiejsza potwierdza tylko panujący trend i nie daje wyboru co do
pozycji. Dopiero przynajmniej zamknięcie luki bessy