Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 19.11.2003 16:05

Sesję rozpoczęliśmy w dość symbolicznym miejscu. Pierwsza transakcja na 1476

pkt. czyli minima i zamknięcie z 30 października, które stanowi linię szyi

formacji głowy z ramionami. Już w pierwszej godzinie kontrakty dołki te

poprawiły, testując już szczyt ze stycznia 2002 roku na 1465 pkt. Kontrakty

nie pomyliły się w pesymizmie, bo indeks również fatalnie rozpoczął sesję.

Reklama
Reklama

Nie było z początku chętnych, by zatrzymać ostatni dynamiczny trend,

wspomagany wczoraj fatalnym zachowaniem amerykańskich indeksów przełożonym

dzisiaj z rana na Euroland (też reakcja na umocnienie euro).

Pomimo, że zeszliśmy pod kluczowe wsparcia na obu rynkach, fundusze wyraźnie

jeszcze nie skapitulowały. Przypomnę tylko, że wczoraj także mimo silnych

spadków (zawdzięczanych głównie koszykom) największe spółki były obstawione

Reklama
Reklama

bardzo dużymi ofertami popytu. Niedźwiedzie mogły po cichu liczyć, że to

jedynie nadzieja funduszy na utrzymanie horyzontu (wsparcia), a skoro

wsparcie pękło, to w ofertach popytu powinniśmy widzieć duże luki. Nic

bardziej błędnego. Fundusze wręcz nasiliły zakupy.

Widać to było po obrotach, które po pierwszych 20 minutach przekroczyły 40

mln na akcjach z WIG20 i rosły równie dynamicznie prawie przez całą sesję.

Reklama
Reklama

Jeśli porównać skalę obrotów, to od razu widać podobieństwo do 15

października, gdy testując wrześniowy szczyt, rynek na bardzo dużych

obrotach zrobił odwrót na koniec sesji i to przesilenie zakończyło wzrosty.

Od tego czasu większych obrotów niż dzisiejsze nie było.

Czy w takim razie pokazując taką analogię można mówić o jakimś przesileniu ?

Reklama
Reklama

Absolutnie na to za wcześnie. Nie było dzisiaj bowiem żadnego sygnału, do

rynkowego zwrotu. Przy wspomnianym szczycie mieliśmy spadającą gwiazdę na

dużych obrotach, do tego silnie potwierdzoną na kolejnej sesji. Dzisiaj

dolny cień na dziennych świeczkach jest zdecydowanie za krótki, w stosunku

do korpusu, by mówić o byczej formacji młota. Do tego najlepiej przy tej

Reklama
Reklama

formacji ,by w ogóle nie występował górny cień.

Nie mogę przy tym nie odnotować w kronikach, że ponownie spadek na koniec

sesji jest sporą zasługą koszyków akcji. Nawet już nie wchodzę w spór, czy

faktycznego arbitrażu, czy raz jeszcze celowego przecenienia rynku koszykami

sprzedaży, które na rynku pojawiły się dopiero po! zleceniach sprzedaży! na

Reklama
Reklama

kontraktach. Jałowa dyskusja. Tak naprawdę, to ktoś mógłby powiedzieć, że

równie jałowe jest zastanawianie się, czy ruch cen jest wynikiem starcia

rynkowych sił, czy wpływem kilku koszyków akcji na mało płynny rynek. Z

punktu widzenia AT nie ma to znaczenia. Nie ma sygnałów odwrócenia trendu i

basta - możliwe jedynie, że pojawią się one na kolejnej sesji.

A jest jakaś nadzieja ? Nadzieja jest zawsze ;-) Choć sam przyznałem, że

ruch cen nie powinien podlegać ocenie, a sygnałów do odwrotu nie ma, to

jednak zachowanie dużych spółek (szczególnie banków) wskazuje na wciąż spore

siły funduszy. Argumentów na razie żadnych nie mają (wraz z indeksami

światowymi), ale wielokrotnie przy takim rynku oglądaliśmy u nas dynamiczne

zwroty, gdy spadający rynek robił jednego dnia woltę i rósł kilka procent.

Łapanie dołka i obstawianie dnia, w którym tak się stanie byłoby teraz po

prostu głupie (zasięg spadku przynajmniej na 12** pkt.), ale patrząc na duże

spółki nie wykluczam nawet takiego zachowania. Może fundusze dalej kupują

biorąc za benchmark WIG, który dzisiaj na zamknięcie wyniósł 19333 pkt.

czyli między 19330 a 19338 z przełomu września i października WIG.gif Ale to

szukanie dziury w całym, bo reszta indeksów już poległa. Podsumowując - taka

sesja jak dzisiejsza potwierdza tylko panujący trend i nie daje wyboru co do

pozycji. Dopiero przynajmniej zamknięcie luki bessy

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama