Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 20.11.2003 07:52

Nastroje w USA zmieniły się znacznie podczas ostatnich kilku dni. Wrodzony

lub wyssany z mlekiem matki optymizm amerykanów zdaje się gdzieś uciekać.

Wczorajszy mały wzrost nie został odebrany jako coś niezwykłego. Komentarze

są wyważone i tylko pobrzmiewa w nich nutka zadowolenia, że po czterech

sesjach spadku indeksy w końcu wzrosły. Jednak jeśli chodzi o perspektywę

Reklama
Reklama

najbliższych tygodni, to tu widać wyraźną rezerwę w budowaniu śmiałych

prognoz. Obecnie przeważają opinie, że na wielkie wzrosty do końca roku nie

ma co liczyć. Popyt będzie na tyle silny, by utrzymać poziomy cen zbliżone

do obecnych, co przerodzi się w konsolidację. Nie ma chęci na większe

zakupy. Budujące jest to, że także i w Ameryce pojawiają się takie opinie.

Trzeba jednak wziąć poprawkę na to, że w atmosferze permanentnego optymizmu

Reklama
Reklama

takie wypowiedzi mogą uchodzić za pesymistyczne. Tak, czy siak, co do

jednego można się zgodzić. Wczorajszy mały wzrost w żaden sposób

zdecydowanie nie poprawił sytuacji posiadaczy tamtejszych papierów oraz nie

wpłynął na postrzeganie rynku. Nadal faktem jest, że wystąpiły tam cztery z

rzędu spadkowe sesje i na razie popytowi udało się jedynie zatrzymać ceny

przed dalszym spadkiem. Tu nawet trudno mówić o odbiciu.

Reklama
Reklama

Co na samej sesji? Wśród spółek wchodzących w skład DJIA najwięcej zyskał GE

po informacji o podwyższeniu dywidendy. Cena papierów spółki wzrosła o 3.6%.

Zyskał na wartości także H-P tuz przed publikacją swoich wyników

finansowych. Nieźle radziły sobie także Caterpillar, Boeing, Home Depot,

International Paper i General Motors. Słabiej wczorajszy dzień zakończyły

Reklama
Reklama

Merck, SBC Communications, Alcoa i J.P. Morgan.

Po dobrych danych z rynku nieruchomości spadły ceny obligacji amerykańskich.

Dane o wzroście zapasów zapasy.gif ropy naftowej obniżyły ceny tego surowca.

Także cena złota na wczorajszej sesji nieco zniżkowała. Nie należy także

zapominać, że pewien wpływ na ceny towarów miało wczorajsze nieznaczne

Reklama
Reklama

umocnienie się dolara po interwencji BoJ na rynku jena.

Wczoraj dużo się mówiło także o aresztowaniu 47 maklerów z rynku walutowego.

Wymienia się kilkanaście firm (w tym J.P. Morgan, UBS, Societe Generale i

Dresdner Bank), w których dochodziło do nadużyć na szkodę inwestorów

indywidualnych. Skandal goni skandal.

Reklama
Reklama

Po sesji w swoje wyniki opublikował Hewlett-Packard. Osiągnięty wynik okazał

się o 1c lepszy od prognoz rynkowych. Po wzroście w czasie regularnej sesji

wartość spółki zyskała kolejne 3%. AHI zakończył kwotowania na kosmetycznym

plusie (+0,05%). Obecnie kontrakty w USA mieszają się w okolicy swoich fair

value.

Na nasz rynek te wiadomości będą miały raczej ograniczony wpływ. Wzrost w

USA nie był spektakularny, zatem nie można przypuszczać, by był on impulsem

dla naszych byków. Tu trzeba liczyć na własne siły. Wczoraj były jakieś

przebłyski, ale nadal nie jest to coś, co mogłoby skłonić większą część

inwestorów do zakupów. Faktem jest że wsparcie zostało naruszone. Paniki nie

było, ale i rynek nie kwapił się do wzrostów. Dziś popyt ma szansę na

rehabilitację. Jeśli i dziś nie nastąpi odbicie będzie można uznać, że

wsparcie zostało pokonane, a konsekwencje będą tego bardzo nieprzyjemne.

Kontrakty.gif Indeks.gif Dziś mamy dla urozmaicenia kilka publikacji danych

makro. O 14:30 cotygodniowy raport o nowych bezrobotnych w USA, o 16:00

indeks wskaźników wyprzedzających w USA oraz naszą produkcję przemysłową. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama