Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 21.11.2003 07:52

W USA można było oczekiwać dziwnej sesji o trudnym do przewidzenia wyniku.

Kierunek indeksu napędzały bowiem głównie emocje związane z sytuacją

geopolityczną. Z początku sesji inwestorzy otwarcie na minusach uznali za

okazję - Turcja jest przecież dość daleko. Pomagały w tym dane makro, z

których ucieszyć powinien spadek liczby wniosków od bezrobotnych, lepsze

Reklama
Reklama

(+0,4%) od prognoz (+0,2) wskaźniki wyprzedzające koniunktury, czy w końcu

prognoza Uniwersytetu Michigan, który zapowiedział że gospodarka stworzy 5,2

mln nowych miejsc pracy w przeciągu następnych dwóch lat. Nastroje trochę

psuł nieco gorszy (25,9) od prognoz (30) indeks Fed opisujący aktywność

gospodarczą w Filadelfii. To jednak na tym indeksie tylko korekta ostatnich

mocnych wzrostów.

Reklama
Reklama

Strach przez terrorystami przyszedł dopiero w ostatniej godzinie. Inwestorzy

wyraźnie nie chcieli zostawać z akcjami na noc. Zbyt duża jest aktywność

terrorystów w ostatnich tygodniach, a wszyscy coraz bardziej się

spodziewają, że tylko kwestią czasu są zamachy na terenie USA. Rynki

oczywiście zapomną o tym przy najbliższej możliwej okazji i znowu zajmą się

sprawami bieżącymi, ignorując geopolitykę. Temat powracać będzie, gdy na

Reklama
Reklama

rynku panować będą niedźwiedzie.

A tak teraz jest, bo w tym tygodniu rynki wyszły dołem z konsolidacji i cały

czas nieudanie próbują do niej powrócić. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Dopiero pokonanie wtorkowych szczytów mogłoby dać bykom jakąś nadzieję.

Oczywiście nie tylko technika przeceniła rynek, ale też ostrzeżenia

Reklama
Reklama

Greenspana przed wzrostem protekcjonizmu (Na horyzoncie widać jednak chmury

protekcjonizmu - może on znacząco ograniczyć elastyczność globalnej

gospodarki.), czy w sumie rozczarowująca reakcja na dobre wyniki HP, która

skończyła na minusach.

Dla Eurolandu tak słaba końcówka w USA oznacza spadki na początku sesji.

Reklama
Reklama

Później wygląda na to, że znowu tradycyjnie ostatnio w piątek inwestorzy

poruszać się będą jak we mgle. Nie ma znowu w kalendarzu żadnych istotnych

danych makro i po tak nerwowym tygodniu mało który fundusz będzie chciał na

koniec robić przemeblowania w portfelach. Prędzej poczekają, aż opadnie kurz

emocji. USA bez danych makro, czy publikacji spółek też przewodnikiem dla

Reklama
Reklama

rynków nie będzie, a do tego wygasa dzisiaj część opcji, co ograniczy nieco

wiarygodność obranego kierunku.

Nasz rynek kierunek obrany ma za to bardzo wyraźnie. Próżno na razie szukać

sygnałów końca trendu spadkowego, choć informacje jemu nie sprzyjające już

się pojawiły. Co prawda na dzisiaj to odgrzewane kotlety, ale mogą wzbudzić

refleksje u pozbywających się ostatnio akcji. Mowa o produkcji przemysłowej,

która rosnąc 12,1 r/r zaskoczyła nawet najbardziej optymistycznych

analityków. Nie jest to wynik czynników sezonowych, ani samych tylko wahań

walut które zwiększyły eksport. To bez wątpienia dobre dane i na dzisiaj

plus, choć podawany wczoraj o 16:00 i będący już w cenach kontraktów.

Przypominam jednak o tym, bo jeśli dzisiaj będziemy mieli duży wzrost, to

wszystkie sobotnie gazety "obarczą" nim właśnie dane o produkcji zachęcające

zagranicznych inwestorów do śmielszych zakupów.

Zachęcą, nie zachęcą ? Trend jest tak wyraźny, że domyślną odpowiedzią jest

ta druga. Do przebłysku optymizmu potrzeba jest przynajmniej wyjście nad

wczorajszą konsolidację (1437 pkt), a o zakończeniu trendu spadkowego

przekonałoby zamknięcie środowej luki bessy (powrót nad linię szyi

podwójnego szczytu). Kontrakty.gif Indeks.gif Do tego czasu kierunek jest do

dołu, a inwestorów straszyć będą trzy wykresy, z których pierwszy poległ

WIGBanki.gif , a następnie WIG20.gif i WIG.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama