Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 24.11.2003 15:43

Początek sesji na wszystkich giełdach wypadł wyjątkowo dobrze. Nas

podgrzewało piątkowe odbicie, plus właśnie dobre zachowanie giełd Eurolandu.

Tam inwestorzy na początku odreagowali strach po braku kolejnych

weekendowych zamachów terrorystycznych, a później niemiecki indeks

pociągnęły spekulacje o możliwej konsolidacji czterech największych

Reklama
Reklama

niemieckich banków.

Nam jednak kontakt z rzeczywistością urwał się bardzo szybko. Na nic zdały

się mocne wzrosty niemieckiej giełdy, na nic bardzo dobre dane o sprzedaży

detalicznej za październik. Rynkiem zaczęły rządzić koszyki akcji, a to jak

wiadomo nie ma w sobie żadnej logiki . Pierwsza fala wyprzedaży sprowadziła

indeks ponad 15 pkt niżej. Pisałem już wtedy, że niezłe kasyno robi się z

Reklama
Reklama

naszego rynku. Każdy, nawet mały fundusz, paroma zleceniami (najlepiej

koszyki) może diametralnie zmienić obraz sesji. To jednak był tylko wstęp do

późniejszego zamieszania.

Zapoczątkowało ją wyjście dołem z prawie dwugodzinnej konsolidacji. Indeks w

parę minut zanurkował znowu ponad 10 pkt. ale tylko po to by za chwilę

również dzięki paru koszykom wrócić z 1438,69 pkt. na 1450 pkt. W ciągu

Reklama
Reklama

godziny mieliśmy pięć takich skoków i oczywiście logiki w tym nie było

żadnej. Warto jednak zauważyć, że do tej pory ktokolwiek próbował

wykorzystać koszyki zleceń do przeceniania rynku nie napotykał żadnego

oporu. Szczególnie przy niskich obrotach odnosiło to piorunujący efekt, a to

jeszcze bardziej potrafiło wystraszyć popyt. Tym razem druga strona też

Reklama
Reklama

użyła koszyków do zatrzymania przeceny.

Takie bujanie trwało do 14:30, gdy jakże wyraźne stały się mocne zakupy na

węgierskim Bux. Indeks ten gładko rozprawił się z porannym szczytem i

ruszył do zanegowania formacji podwójnego szczytu. My podłączyliśmy się

dopiero przy +0,6% i pierwsze dostrzegły to kontrakty. Z 1440 pkt.,

Reklama
Reklama

praktycznie tylko z tego powodu, mieliśmy systematyczny wzrost, który

zatrzymany został dopiero 2 pkt. pod pierwszym oporem na 1465 pkt.

Indeks9.gif Kontrakty9.gif

Jest przy tym mały problem. Zarówno nasz rynek, jak i węgierski Bux

skończyły dokładnie w miejscach, od których odbicie pozwalałoby uznać

Reklama
Reklama

dzisiejszy wzrost jedynie za ruch powrotny. Bać się ? Jeśli spojrzeć na

bardzo silne kupno TPS, PKN i PEO, to wyraźnie widać, że dzisiejszy ruch nie

był podciąganiem rynku, a duże wartościowo transakcje wskazują na poważne

fundusze, które zabrały się za zakupy. W USA z kolei sesja powinna skończyć

się na plusach, po pierwsze w oczekiwaniu na jutrzejsze dane makro, po

drugie wykorzystując do podciągania niską aktywność ze względu na czwartkowe

święto. Pozwala to sądzić, że jutro przynajmniej zarówno nasz, jak i

węgierski rynek spróbują zakryć luki bessy. Ostrożność wyjątkowo wskazana,

bo ewentualne odbicie mogłoby okazać się bardzo dla byków bolesne. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama