Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 27.11.2003 07:52

Wczorajsze dane makro w USA były naprawdę świetne. Nie będę ich wszystkich z

wczoraj powtarzać, ale oprócz sprzedaży nowych domów każda jedna publikacja

mogła wyprowadzić rynek na nowe szczyty. Nawet Beżowa Księga poza urzędowym

optymizmem pokazała oznaki ożywienia na rynku pracy, lub choćby tylko

stabilizację. A co zrobiły indeksy ? Przez pierwsze 2 godziny mocno spadały,

Reklama
Reklama

by później ledwo wyjść na plusy Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Niesprawiedliwym by jednak było, gdyby tą słabość przypisywać tylko i

wyłącznie reakcji na dane makro. Tuż po otwarciu inwestorzy dowiedzieli się

o niezidentyfikowanej substancji w nowojorskim metrze, którą znalazło pięciu

pracowników, w efekcie czego znaleźli ... się też w szpitalu. Po pierwsze

ostatnio terroryzm przynosi wiele emocji, po drugie metro to świetny cel do

Reklama
Reklama

atak, a po trzecie zbliża się przedłużony weekend, który już sam z siebie

miał mocno ograniczyć popyt, bo kto będzie kupować teraz akcje wystawiając

je na 4 dniowe ryzyko ? Informacja o tej substancji podgrzała tylko te

wszystkie obawy i dopiero zapewnienia/pewność o braku terrorystycznego ataku

uspokoiły rynki.

Oczywiście nie tylko dlatego indeksy tak słabo się zachowały. Rynki mocno

Reklama
Reklama

wystraszyły się też eurodolara. Wystarczy szyderczo przypomnieć, że

przedwczoraj byki piały z zachwytu nad największym od września umocnieniem

dolara. Wczoraj dolar osłabił się analogicznie do poniedziałkowego

umocnienia i obecnie znowu testuje szczyty. Taka reakcja na tak dobre dane

nie zdarza się często. Dolar "powinien" się dalej umocnić po tych

Reklama
Reklama

publikacjach. To zaczęło inwestorów niepokoić, tak jak rynek walutowy

niepokoi wysoki deficyt i zmniejszony napływ zagranicznych funduszy do USA,

czym właśnie należałoby obarczyć wczorajsze zachowanie rynku.

W USA dzisiaj święto, więc danych makro oczywiście niema, tak samo jak

giełdowych sesji. Inne światowe rynki też niechętne będą jakimkolwiek

Reklama
Reklama

ruchom, bo po wczorajszym zachowaniu rynku nie można przesądzić piątkowej,

czy poniedziałkowej sesji za oceanem. Bez przewodnika stada świat powinien

utknąć dzisiaj w jakiejś konsolidacji.

U nas podobnie ? Tak należałoby napisać, ale rozpisałem się wczoraj trochę

na temat rynkowego "opiekuna" i w związku z tym sesja wcale nie musi być tak

Reklama
Reklama

nudna, jak te w Eurolandzie. Z pewnością sporo zależy tutaj od węgierskiego

Bux, który jeśli zacznie odbijać, da nam już pełne bezpieczeństwo do

wzrostu. Wczoraj to właśnie ten czynnik nie pozwolił na wyciągnięcie rynku.

Ale nie namawiam do długich pozycji. To tylko moje podejrzenia i obserwacja

wczorajszego zachowania rynku, które wyraźnie wspierane było przez któregoś

z dużych byczych graczy. Obserwacje to nie to samo co fakty, a te są takie,

że dla pesymizmu nie ma na razie alternatywy, przynajmniej do czasu wyjścia

nad wtorkowe szczyty Kontrakty.gif Indeks.gif

Nie można nie wspomnieć też o poprawce komisji sejmowej o rezerwie

rewaluacyjnej. Poprawka zarekomendowała nowelizację ustawy NBP, co ma

umożliwić rozwiązanie przez ministra finansów! części rezerwy rewaluacyjnej

banku centralnego, jeżeli przekracza ona pięć procent wartości rezerw

walutowych NBP. Poprawkę zgłosił poseł PSL, oficjalnie wbrew stanowisku

rządu, ale jasnym jest, że nie jest to nic innego jak realizacja skoku na

kasę NBP, którą deklarował każdy z SLD`owskich ministrów finansów.

Balcerowicz komentując to, podkreślił że godzi to w niezależność banku

centralnego. Trudno odmówić tu racji i zauważyć, że na całym świecie

ustalane są minimalne poziomy rezerw, a u nas maksymalne. Dzisiaj o 17:00

poprawka trafi pod obrady sejmu (celowo z małej litery). Na pewno będzie z

tego kolejna szopka antyBalcerowiczowa (już wiemy teraz, czemu s

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama