Otwarcie wypadło na lekkim plusie, ale na początku nie było widać większej ochoty na wzrosty, a wystarczającą zaporą dla zwyżki był poziom 1428 pkt. Wykorzystała to strona podażowa, która tuż po otwarciu kasowego sprowadziła rynek w pobliże poprzedniego zamknięcia. Po kilku nieudanych próbach przejścia na minus kontrakty w ślad za indeksem mocno ruszyły do góry. Ten optymizm trwał przez godzinę i zaprowadził kurs do bariery na 1448 pkt. Tu jednak podaż aktywniej się przeciwstawiła i z tego poziomu rynek zaczął się osuwać, a celem spadku była granica 1428 pkt. Po skutecznej obronie znowu zaczęło się odrabianie strat. Rynek zignorował spadki jakie dominowały na Węgrzech, a pozytywne dane makro w USA dały impuls dla kolejnego ataku na dzienne maksimum. Podobnie jak poprzedni skończył się on jednak mocną reakcją podaży i powrotem do wspomnianego wsparcia, ale i tym razem nie udało się go sforsować.

Sesja nie zmieniła obrazu rynku. Wyhamowanie spadków zmniejszyło wprawdzie nieco groźbę głębszej przeceny w perspektywie najbliższych dni, ale nie jest sygnałem pozwalającym zapomnieć o takim scenariuszu. Większość przesłanek potwierdza bowiem dominującą pozycję podaży z jednej strony, a z drugiej słabość popytu, który nie jest w stanie uporać się nawet z położonymi stosunkowo blisko oporami. Wczoraj taką skuteczną barierą była połowa wtorkowej świecy na wysokości 1449 pkt. Reakcja podaży w tym rejonie była dość zdecydowana i nie jest to dobry prognostyk dla poprawy biorąc pod uwagę, że wyżej czekają znacznie mocniejsze bariery. Ponadto w dalszym ciągu nie straciła ważności formacja przypominająca trójkę bessy, zapowiadająca kontynuację trendu. Obok tego na wykresie rysuje się też układ zbliżony do chorągiewki mający podobną wymowę. Zakładając dalsze jego formowanie najbliższe dni powinny przynieść ruch do górnej granicy biegnącej obecnie na wysokości ok. 1470 pkt. Tam także znajduje się aktualnie linia wyznaczająca ostatnie spadki, a więc przełamanie jest raczej mało prawdopodobne. Dzisiejszą sesję możemy zacząć bez większych zmian, a w pierwszej fazie może zaznaczyć się lekka przewaga popytu. Przy oporze na 1449 pkt. podaż powinna jednak być nadal aktywna i w tym rejonie należy liczyć się z osłabieniem. W dalszej części dnia może dojść do kolejnych testów nie wykluczając naruszenia, ale wystarczającą zaporą powinien być poziom ok. 1460 pkt.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1421, 1415, 1408

Oporu - 1449, 1470, 1476