Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 01.12.2003 17:31

Gdy na wykresie widać trójkąt można przyjąć, że rynek wyjdzie z niego w

kierunku, jaki poprzedzał kreślenie trójkąta. Nie jest to oczywiście zasada

doskonale skuteczna, ale przyjęte jest, że trójkąty są formacjami

kontynuacji. Czy słusznie? Należałoby ponownie przeanalizować wiele rynków w

ostatnich latach. Za czasów kiedy kanony AT były tworzone częściej zdarzało

Reklama
Reklama

się, że wybicie trójkąta było w tym samym kierunku, w jakim było "wejście".

Można się zastanawiać, czy rynki się zmieniły. Czy fakt, że obecnie znacznie

więcej osób posługuje się AT niż w latach 70- i 80-tych wpłynął na

zachowanie rynku, a zwłaszcza na sprawdzalność tez, takich jak ta z

trójkątem? Trudno powiedzieć bez dokładnych badań.

Dzisiejsza sesja pokazuje, że może coś w tym być, choć oczywiście i do tej

Reklama
Reklama

pory oczekiwanie na wybicie "w słusznym" kierunku wiązało się z

prawdopodobieństwem. Kwestia, czy jest to jeszcze przewaga wersji kierunek

wejścia=kierunkowi wyjścia, czy też obecnie wybicia są równie prawdopodobne.

A może w ogóle nie ma sensu bawić się w formacje i do każdego zatrzymania

wyraźnego ruchu należy podchodzić jak do płaskiej konsolidacji i uznać, że

wybicie w obu kierunkach jest jednakowo prawdopodobne? To już pozostawiam

Reklama
Reklama

czytelnikom do własnych przemyśleń. Tak czy siak, dziś mieliśmy przykład

trójkąta, który zatrzymał spadki, ale wybicie nastąpiło w górę. Miało to

miejsce już na samym początku sesji.

Później poszło już domino. Padł opór w postaci szczytu z ubiegłego wtorku.

Tu ustawione zlecenia stop podniosły ceny jeszcze wyżej. Na tyle wysoko, że

Reklama
Reklama

weszły one w światło ostatniej luki bessy, którą błyskawicznie zamknęły. No

właśnie. Luka zamknięta, kurs znajduje się nad oporami, które teraz można

uważać za wsparcia, a pozostaje niesmak. Wynika on właśnie z faktu, że atak

na opory został przeprowadzony za pomocą uciekających niedźwiedzi. Nowych

właścicieli długich pozycji nie było tu wiele. Kurs kontraktów wzrósł tak

Reklama
Reklama

szybko, że z porannej ujemnej bazy o wartości -10 pkt zrobiło się +10 pkt.

Dopiero w końcówce sesji baza zmalała.

O ile wybicie z trójkąta górą nie jest niczym nowym i nie przeszkadzałoby

oczekiwać od rynku, że jego wzrost będzie kontynuowany, to już małe obroty

(w czasie wzrostu były niepokojąco małe. Wzrosły dopiero w czasie

Reklama
Reklama

późniejszej konsolidacji) i spadająca liczba otwartych pozycji każe zwrócić

szczególną uwagę na wszelkie sygnały słabnięcia popytu. Na razie rynek

wygląda nieźle, ale widać, że nie ma wystarczającego wsparcia kapitałowego,

by wynieść ceny znacznie wyżej. Dzisiejszym wzrostem sięgnęliśmy poziomu

zniesienia połowy ostatniej fali spadków. Jeśli obecny wzrost jest tylko

korektą to ma jeszcze ok 20 pkt miejsca. Wyjście nad poziom zniesienia 61,8%

spadków spowoduje, że koncepcja korekty straci na znaczeniu. Kontrakty01.gif

Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama