Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 04.12.2003 08:04

Na początek przepraszam, ale poranny dzisiaj nieco później i nieco krótszy z

powodu złośliwej techniki. Tej życiowej, nie analitycznej. W Stanach po

ostatnim wyczekiwaniu w końcu ciekawa sesja. Z początku indeksy

przestraszyły się trochę danych makro, a dokładnie indeksu ISM. Nie trwało

to jednak długo - wystarczyło, że inwestorzy zobaczyli subindeks pokazujący

Reklama
Reklama

zatrudnienie i od razu zaczęło się odrabianie strat, plus nowe maksy. Ten

subindeks oczywiście ma mniejszą wartość, ale przez piątkowym bardzo ważnym

raportem o rynku pracy emocje wzięły górę. Subindeks mocno wzrósł z 52,9 do

54,9 i tylko pozostaje pytanie, czy potwierdza on ostatnie dobra dane o

rynku pracy, czy też wyraźnie je wyprzedza. Dodatkowe informacje dostaniemy

już dzisiaj, gdy tradycyjnie podana zostanie liczba wniosków o zasiłek dla

Reklama
Reklama

bezrobotnych. Dzisiaj to dane szczególnie "emocjonalne" i uwaga, bo oczekuje

się 354k, a to w porównaniu do wcześniejszych danych tak niska wartość, że

lepsze dane mogą wywołać euforie. Rozczarowanie nie musi (bo poniżej 400k),

ale może wywołać przecenę.

Rozczarowanie byków przyszło w najgorszym możliwym momencie, czyli na koniec

sesji. Nasdaq pocałował 2000 i był to pocałunek śmierci. Jeden z serwisów

Reklama
Reklama

kilkakrotnie głośno wyrażał swoje zdziwienie, że tak silny wzrost napędzają

na szerokim rynku małe i średnie spółki. Rynkowe tuzy pozostawały najsłabsze

na parkiecie. Czym się kończy takie wyciąganie rynku widać było w końcówce

Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Bać się po takim spadku ? Jak widać po

wykresach intra, nie ma jeszcze czego, bo S&P nie powrócił nawet pod

Reklama
Reklama

wcześniejszy szczyt. Co prawda na dziennych świeczkach utrzymanie tego

wzrostu rozwiało by spekulacje o "ruchach powrotnych" Dow_d.gif

Nasdaq_d.gif SP500_d.gif ale i tak mam wrażenie, że do piątku do 14:30 nikt

technicznie nie będzie handlować, a górę biorą emocję i dopiero raport o

bezrobociu przebudzi inwestorów (duże znaczenie będzie miało zachowanie

Reklama
Reklama

eurodolara).

U nas amerykańska przecena w końcówce sesji nie powinna zrobić większego

wrażenia. Po pierwsze taki spadek jest przy szczytach i nie powinien jeszcze

nikogo niepokoić, po drugie korelacja nieco się ostatnio urwała i

jednoprocentowe zmiany to nie to co może ruszyć nasz rynek. Zaczynamy więc

Reklama
Reklama

na małym minusie, ale przy wczorajszych zamknięciach i choć zmiany na

parkiecie były wczoraj bardzo dynamiczne, a niektórzy powiedzą, że ciekawe,

to takie chaotyczne rzucanie się rynku w konwulsjach nie jest najlepszym

miejscem do handlu. Prawdopodobnie wejdziemy teraz w trend boczny i nastroje

zmieniać się będą każdego dnia - w zależności od kierunku koszyków. Do czego

ta poczekalnia ? Moim zdaniem do ataku na lukę bessy z listopada. W tym

tygodniu na to bym już nie liczył, ale rynek powinien się utrzymać na

obecnych poziomach i spróbować na początku przyszłego tygodnia. Zdanie to

szybko zmienić mogą jutrzejsze dane makro. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama