Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 04.12.2003 15:24

Co można powiedzieć o sesji, której rozpiętość wyniosła przez większą jej

część kilkanaście punktów? Tak, gdyby nie końcówka to nie byłoby o czym

pisać. Początek bliski wczorajszemu zamknięcia, a później ruch w bok. W

czasie notowań były próby wyjścia nad wczorajsze zamknięcie, ale nie

odniosły one skutku. To dość ciekawe biorąc pod uwagę, że końcowe dwie

Reklama
Reklama

godziny wczorajszych notowań upłynęły od znakiem systematycznego wzrostu

cen. Co się stało z popytem? Gdzie się podziali wczorajsi kupujacy? Takich

pytań można stawiać wiele. Odpowiedź jest jedna - Czy to ważne, gdzie jest

skoro go nie ma, tam gdzie sie powinien być?

Większość sesji to faktycznie konsolidacja, z której wybicie nastąpiło

dołem. Fakt, że stało się to po wcześniejszej nieudanej próbie wyjścia na

Reklama
Reklama

plusy, jest znamienny. Stawia to stronę popytową rynku w trudnej sytaucji.

Ostatnie wzrosty pobudziły wobraźnie wielu uczestników rynku. Okazuje się,

że rynek zatrzymał się w okolicy zniesienia 61.8% poprzedniej fali spadków z

1650 na 1400 i już nie chce dalej się wspinać. Nadal jest więc aktualna

wersja, iż ostatnie dni wzrostowe to jedynie korekta. To nastawienie może

się zmienić po wyznaczeniu nowych szczytów, z czym obencie może być kłopot,

Reklama
Reklama

gdyż rynek zamiast się zbliżać do nich, kieruje sie raczej w stronę

południową. Dziś poważnie naruszony został poziom wsparcia na 1490 pkt. Jest

to poziom małej konsolidacji powstałej w czasie ostatniej zwyżki. Do tej

pory udało jej się raz zatrzymac spadki. Zejście niżej może być odebrane

jako potwierdzenie, że wzrost był tylko korektą, a rynek ponownie wpładł w

Reklama
Reklama

niedźwiedzie łapy. Zamknięcie sesji na 1488 daje jeszcze jakąś nadzieję

bykom, ale trzeba przyznać, że jest ona nikła. Posiadaczy długich pozycji

uratować mogą dobre informacje, jeśli się takie pojawią, ze strony IBM i

Intela. Przypomnę, że dziś po sesji w USA zaplanowane są konferencje

zarządów tych spółek. Nastroje z nimi związane przełożą się pewnie na nasze

Reklama
Reklama

jutrzejsze otwarcie. Jeśli zaczniemy na minusach, spadki będą wydawać się

przesądzone. Wtedy będzie można myśleć co najmniej o teście górnego

ograniczenia konsolidacji na 1470 pkt, a być może i dołka na 1408 pkt. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama