Reklama

BM BPH PBK: Komentarz przed sesją

Sesje w USA zakończyły się lekkimi zwyżkami głównych indeksów, choć nie można mówić by popyt zdominował przebieg notowań. Lepiej zachował się DJIA, który w cenach zamknięcia znalazł się najwyżej od końca maja ub.r. , ale maksimum ze środy nie zostało poprawione. Na rynku Nasdaq natomiast po negatywnym teście bariery 2000 pkt. dzień wcześniej panowała spora ostrożność i tylko odbiciu w końcówce można zawdzięczać, że nie doszło do kolejnego spadku.

Publikacja: 05.12.2003 09:03

Rozczarowaniem okazały się dla inwestorów dane o nowych bezrobotnych, których liczba wzrosła do 365 tys. i przekroczyła oczekiwania rynku. Niekorzystny wpływ tych informacji łagodziło nieco oczekiwanie na dzisiejsze informacje z rynku pracy - stopę bezrobocia w listopadzie i liczbę miejsc pracy w sektorach pozarolniczych. Jeśli jednak nie będą one lepsze od oczekiwań może to być kolejny argument przemawiający za aktywniejszą realizacją zysków. Ostrożność popytu zwiększało wyczekiwanie na konferencję Intela, który miał po sesji podać prognozę wyników. Z tej strony inwestorzy nie otrzymali jednak pozytywnych wieści. Spółka nie podniosła prognozy przychodów na IV kwartał i poinformowała o konieczności utworzenia dużej rezerwy w związku ze słabymi wynikami działu produkcji chipów do telefonów komórkowych. To wystarczyło by rynek zareagował negatywnie przeceniając akcje w handlu pozasesyjnym, co może odbić się także na reszcie sektora technologicznego.

Sesja w USA nie powinna mieć raczej większego wpływu na dzisiejsze zachowanie naszego parkietu. Wczoraj rynek był słaby, choć niekorzystną wymowę spadku lekko zmniejsza niewielka wymiana (nie licząc transakcji pakietowych na BRE) na szerokim rynku. Indeks powrócił nieznacznie poniżej pokonanej we wtorek linii trendu spadkowego z połowy października, ale skala przebicia nie jest jak na razie duża. Biorąc pod uwagę, że z trudem to z trudem, ale jednak udało się obronić wsparcie w połowie poniedziałkowej świecy na 1484 pkt. może to być pretekst, który przynajmniej na początku dzisiejszej sesji pozwoli na wyhamowanie przeceny, a nawet próbę powrotu ponad linię trendu. Szanse na większe wzrosty są jednak niezbyt duże i już w strefie 1500-1505 pkt. należy oczekiwać silniejszego oporu. W perspektywie kolejnych kilku dni możliwe jest zejście wskaźnika przynajmniej do dolnej linii niewielkiego kanału wzrostowego, która aktualnie przebiega na wysokości ok. 1469 pkt. i dopiero tam można spodziewać się aktywniejszego popytu. Pierwsza część dzisiejszych notowań powinna więc być w miarę spokojna. Bliskość bariery na 1484 pkt. może lekko powstrzymać napór podaży. Pod koniec na zachowaniu rynku mogą jednak zaważyć dane makro zza oceanu.

Kalendarium

piątek, 5 grudnia 2003

12:00 Niemcy - dynamika produkcji przemysłowej (oczekiwane -0,4% m/m i +1,3% r/r)

Reklama
Reklama

14:30 USA - stopa bezrobocia na koniec listopada (oczekiwane 6,0% z 6,0%)

14:30 USA - liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych (oczekiwane +150 tys.)

16:00 USA - zamówienia fabryczne w październiku (oczekiwane +2,2%)

16:00 Polska - wzrost cen żywności i napojów bezalkoholowych w drugiej połowie listopada

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama