Reklama

BM BPH PBK: Komentarz futures

Komentarz Gdyby nie ostatnia godzina handlu piątkowa sesja mogłaby w ogóle się nie odbyć. Większość dnia kurs spędził w mało ciekawym horyzoncie i żadna ze stron rynku nie kwapiła się do mocniejszego ruchu. Dopiero w końcówce na rynku rozruszanym danymi makro zza oceanu pojawiły się większe emocje.

Publikacja: 08.12.2003 08:06

Pomimo to istotniejsze zmiany sytuacji nie nastąpiły, a jeśli już doszukiwać się jakichś rozstrzygnięć to takie sygnały jak nieudany powrót ponad przebite w czwartek wsparcie przemawiają raczej na rzecz niedźwiedzi.

Otwarcie wypadło niżej, a próba wyjścia na plus zakończyła się niepowodzeniem. Dało to z kolei impuls dla podaży, która kilkadziesiąt minut po rozpoczęciu kasowego sprowadziła kurs w pobliże pierwszego z mocniejszych wsparć w strefie 1469-1473 pkt. Zdecydowany atak na górną granicę zmobilizował popyt do obrony, na tyle skutecznej, że rynek powrócił do poprzedniego zamknięcia. Na dłuższe przełamanie nie było jednak siły, tym bardziej że stosunkowo blisko, bo na poziomie 1492 pkt. znajdował się ważny opór. W efekcie zaczął się horyzont i wyczekiwanie na informacje z USA. Dane były gorsze od oczekiwań na co giełdy zareagowały spadkami. U nas także doszło do osłabienia, ale po odbiciu od dolnej granicy konsolidacji miał miejsce mocny skok do góry, a po uaktywnieniu zleceń stop kurs poszybował powyżej granicy 1500 pkt. Tak jak można było oczekiwać po takim wybiciu nastąpił wyraźniejszy zwrot i chociaż dzień udało się zakończyć niewielką zwyżką to jednak poniżej bariery na 1492 pkt.

Właśnie nieskuteczny powrót ponad tę granicę, którą tworzy połowa świecy sprzed tygodnia budzi największe wątpliwości i sugeruje dalszą ostrożność. Było to bowiem dość ważne wsparcie, którego rola uległa obecnie odwróceniu i w ten sposób odbicie należy nadal traktować jako ruch powrotny. Lekko pozytywną wymowę ma wprawdzie obrona kolejnej z barier jaką w obszarze 1469-1473 pkt. tworzyły linia biegnąca przez dna z 26 i 28 listopada oraz szczyty w skali intra z 24 listopada, ale nie jest to powód by przesądzać przełamanie powyższego oporu. Nawet w przypadku, gdyby popyt zdołał jednak się z nim uporać dopiero pokonanie linii trendu spadkowego z połowy października, która dziś będzie na wysokości 1506 pkt. poprawi najbliższe perspektywy. Odległość nie jest wprawdzie zbyt duża, ale jak pokazały ostatnie dni jest to rejon mocniejszej podaży i ewentualne naruszenia nie wystarczą by być sygnałem dla zwyżki. W tej sytuacji ciągle dość prawdopodobne jest zejście kursu w okolice luki hossy w strefie 1456-1461 pkt., z którym należy liczyć się w perspektywie najbliższych dni. Dzisiejsza sesja może rozpocząć się od osłabienia na co wpływ mogą mieć spadki w USA. Podaż może znowu zaatakować wsparcie w postaci linii ostatnich wzrostów i szczytu intra., które znajdą się na wysokości 1473 pkt. Tu znowu możliwe są w tracie dnia aktywniejsze próby obrony, ale o mocniejszy wzrost będzie trudno.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1487, 1473, 1461

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama