Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 08.12.2003 16:11

Zaczęliśmy na minusach, głównie z powodu nie najlepszej sesji w USA, jak i

nocnej przeceny japońskiego Nikkei (ponad 3%). To oczywiście też zrobiło

wrażenie na giełdach Eurolandu. Dla nich był to jednak wstęp do przeceny

podgrzewanej przez dalsze osłabienie dolara (wzmocnienie euro niekorzystne

dla europejskich eksporterów), dla nas okazja do kupna.

Reklama
Reklama

Z samego rana nie było jeszcze tego widać. Testowaliśmy piątkowy dołek na

kontraktach, a pierwsze parę minut na rynku kasowym to naruszenie linii

trendu wzrostowego na indeksie. To jednak było jeszcze bez obrotu, a na ten

nie trzeba było długo czekać. Po paru minutach bardzo duże transakcje kupna

rozpoczęły wzrosty. Nie koszyki, nie podciąganie rynku, ale bardzo silne

kupno, które po 5 minutach wygenerowało prawie 20 mln pln obrotu, po 20

Reklama
Reklama

minutach prawie 40 mln. Od razu było widać, że fundusze przebudziły się z

ostatniego letargu i że to większy kapitał zaangażował się w rynek. Nie

minęła jeszcze godzina, a przy takim obrocie i naporze popytu wiadomym było,

że walczymy już tylko o jak najlepszy wynik, bo wzrostów dzisiaj nic nie

zatrzyma.

Sugerowały to bardzo duże oferty na największych spółkach, które po pierwsze

Reklama
Reklama

wiernie podążały za każdym wzrostem na spółkach, skutecznie powstrzymując

nawet najmniejsze cofnięcie, a po drugie zupełnie nie były "zaspokajane".

Jedyna podaż na rynku, to ta czekająca na ofertach sprzedaży. Do szczytu

przed południem pomimo ponad 30 pkt. wzrostu indeksu nie mieliśmy żadnego

spadku większego niż kilka punktów !, a wszystko przy dużych obrotach. Czy

Reklama
Reklama

trzeba lepszej zachęty do wzrostów ?

Koniec wzrostu wyznaczyliśmy tradycyjnie - podciągnięciem BPH. Na innych

spółkach skończyły się już wolne środki, więc trzeba było wykorzystać te

mniej płynne. Ale takie "kłamstwo" na indeksie ma krótkie nogi i właśnie w

tym momencie weszliśmy w ponad 2 godzinną konsolidację. Konsolidację, która

Reklama
Reklama

była zbieraniem sił przed dalszym wzrostem. Co prawda kontrakty zaczęły

trochę straszyć zatrzymaniem na linii trendu wzrostowego (przez szczyty z 2

i 3 grudnia), ale czym jest taki sygnał przy takiej sile popytu na rynku

kasowym. Wybicie przyszło tuż po 14:00 i choć znowu można powiedzieć, że

styl jego nie był najlepszy (koszyki), to już kontynuacja pokazała, że

Reklama
Reklama

wzrost nie był przypadkiem. Po koszykach dołączyły się bowiem kolejne duże

transakcje i popyt napierał już praktycznie do końca sesji. Kontrakty01.gif

Indeks01.gif

Powód wzrostu ? Oficjalnie - raport Merrill Lynch, który zalecał kupno PEO

i prognozował zarówno wzmocnienie złotówki, jak i zdynamizowanie wzrostu

PKB. Ileż to już takich raportów było ? Wszystko opiera się tylko na tym, by

trafiły na podatny grunt. W innym terminie analitycy skomentowaliby to jako

zapowiedź wyprzedaży akcji PEO przez zagranicznych inwestorów, którzy

próbują zachęcić większy popyt do odebrania akcji. A to, że duży udział

akcji wśród OFE i TFI "tworzy ciągłą presję na wzrost wartości polskich

aktywów" wszyscy gremialnie by wyśmiali, bo do tej pory było zupełnie

odwrotnie. Tak więc to tylko impuls, a nie podstawa dzisiejszych wzrostów.

W Weekendowej pisałem, że spodziewam się "jeszcze jednej fali upiększania

jednostek na koniec roku". Choć sądziłem, że na początku tygodnia rynek

będzie się raczej bronić, a byki zaatakują luki bessy dopiero w drugiej

części tygodnia. I dzisiejszy wzrost jest właśnie moim zdaniem takim

upiększaniem jednostek, bo napływu zagranicznego kapitału z reguły nie

oglądamy na sesjach, gdzie zarówno Bux, jak i europejskie parkiety mocno z

rana spadają. Osamotnieni ruszyliśmy do tych wzrostów i to za źródło popytu

prędzej wskazuję rodzime fundusze, niż napływ świeżych środków z zagranicy.usza jutro dalej mocno do góry. Jeśli chcą mieć na

koniec roku (oczywiście że ten wariant), to powinna być jakieś uspokojenie

na obecnych poziomach i dopiero później próba zakrycia luk bessy. W każdym z

wariantów po takiej sesji jak dzisiejsza można tylko albo mieć długie

pozycje, albo pozostać poza rynkiem. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama