Podsumowując, choć dzisiaj skończyliśmy też sporym wzrostem, to obraz sesji
jest diametralnie inny. Wczoraj rządził jedynie popyt, dzisiaj była już
wojna z podażą. Po obu stronach stoją bardzo duzi gracze, a o wyniku
zadecyduje technika -wyjście nad wspomnianą konsolidację na początku lipca
otworzyłoby drogę nawet do szczytów ostatniej hossy A czy to się uda ? Znowu
złe pytanie, bo po dobrych sesjach należy zakładać, że tak i reagować
dopiero na sygnały słabości rynku - pierwszym byłoby zejście pod wczorajsze
zamknięcia. No to uda się ? A jednak odpowiem - w tym roku na pewno nie, bo
nawis podażowy z trzech tygodni konsolidacji jest zbyt silny, by w tym roku
znalazł się popyt chętny do jego wchłonięcia. Jeśli się mylę, dla kontraktów
kapitulacją niedźwiedzi będzie wyjście nad szczyty przy 1640 pkt. dla
indeksu przy 1615. Na jutrzejsze otwarcie najważniejszy teraz FED i kurs TPS
(to nie aż takie oczywiste, jak niektóre fundusze odbiorą tą wiadomość).
Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP