Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 11.12.2003 07:53

Przetrwać do końca roku - to chyba obecnie główne motto na Wall Street.

Dawno nie było tak nudnej sesji jak wczorajsza, a przecież jesteśmy świeżo

po posiedzeniu FED i rynki bardzo często właśnie na następnej demonstrowały

swoją opinię. Wczoraj też tak było ? Jeśli tak, to trzeba uznać, że opinie i

decyzje FED mają w nosie, co akurat właśnie chyba najbardziej pasuje do

Reklama
Reklama

opisania ostatniego zachowania rynku.

Niedźwiedzie próbowały zaatakować w końcówce sesji, ale nic z tego nie

wyszło i indeksy skończyły przy zamknięciach nie dając wskazówek dla

Eurolandu Dow.gif SP500.gif Nasdaq.gif Od strony wczorajszych rynkowych

wydarzeń nie ma sensu dzisiaj dłużej się rozpisywać. Spadały spółki związane

z nieruchomościami, począwszy od banków (najgorzej Washington Mutual, także

Reklama
Reklama

ze względu na zmniejszenie prognozy), a skończywszy na wyposażeniu domów.

Impulsem do tego była publikacja kolejnej cotygodniowej ankiety Związku

Banków Hipotecznych (MBA), w której indeks refinansowania kredytów po spadku

19,6% w zeszłym tygodniu, wczoraj pokazał -15,5%. Indeks podań o sam kredyt

po spadku -3,9% w zeszłym tygodniu spadł -9,5%. (razem są najniżej od połowy

zeszłego roku - 68% poniżej szczytu) To oczywiście wpływ rosnących ostatnio

Reklama
Reklama

rynkowych stóp procentowych (obligacje wczoraj lekko odbiły dzięki

interwencjom Banku Japonii i oczekiwaniu ulokowania skupionych dolarów

właśnie na rynku amerykańskich obligacji) i dużego prawdopodobieństwa ich

dalszego wzrostu. Do tego wszystkiego 2,3% wzrósł Cisco po prezentacji dla

analityków, EMC ciągnęły rekomendacje Goldman Sachs, podobnie jak Corninga

Reklama
Reklama

JP Morgan, a Microsoft artykuły w Wall Street Journal - podsumowując -

powyższe bardziej dla ciekawostki niż znaczenia dla kolejnych sesji.

Znaczenie za to może mieć analiza techniczna. S&P zawrócił znowu w

strategicznym momencie. Na dziennych wykresach mamy klin wzrostowy i

ponownie oddalamy się od jego górnego ramienia SP500_d.gif Odbijemy się od

Reklama
Reklama

dolnego ? Należałoby na to poczekać, ale jeśli spojrzeć na (mniej ważny i

częściej dający błędne sygnały) Nasdaq_d.gif , to na tym rynku inwestorzy powinni

już albo pozbywać się akcji, albo dać na tace.

Dzisiejsze sesje w Eurolandzie i na polskim rynku rozpoczną się bez

większych fajerwerków. Plusem dla byków jest +1,6% na Nikkei, ale gdy rynki

Reklama
Reklama

są spokojne, mało kto się tym sugeruje. Przy neutralnym otwarciu albo zdani

jesteśmy na spekulacje dużych graczy, albo spokojnie poczekamy do

amerykańskich danych makro. Dzisiaj to właśnie to wydarzenie może całkowicie

zmienić obraz rynku i ustawić nastroje na kolejne sesje.

O 14:30 dostaniemy liczbę nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych.

Ostatnio rynek mocno się rozczarował (bo różnica paru tysięcy ? - śmieszne

trochę, ale takie są teraz giełdy), więc inwestorzy nerwowo czekają na

dzisiejszą publikację mającą potwierdzić trend, lub jego odwracanie.

Ostatnie publikacje (całego raportu o rynku pracy, plus opinie największych

detalistów) nie sugerują na dziś dobrych danych Initial_Claims.gif Na pomoc

dla byków nie liczyłbym też ze strony Retail_Sales.gif za listopad, choć

akurat prognozy w tym wypadku są bardzo ostrożne. Ta publikacja też o 14:30,

tak samo jak zapasy przedsiębiorstw (prognoza 0,2%), które w takim otoczeniu

(a do tego za październik) będą niezauważone.

Nasz rynek powinien słuchać się dzisiaj światowych nastrojów, bo wczorajsza

sesja ze sporą podażą wyraźnie pokazała, że jeszcze nie czas na atakowanie

luki bessy. Potrzeba zebrać trochę sił i obecne spadki są moim zdaniem

właśnie takim ładowaniem byczych akumulatorów. Pojedynczym szczytem takie

wzrosty z reguły się nie kończą. Tak więc ewentualne spadki na najbliższych

sesjach uznaby dzisiejsza

przecena w okolice 1500 pkt. Dlaczego ? Jeśli spojrzymy na świece z zeszłego

tygodnia to zachowujemy się na razie analogicznie. Tydzień temu w

poniedziałek ruszyliśmy do mocnych wzrostów, tygodniowe maksimum ustanowiła

analogicznie jak teraz wtorkowa sesja, a po środowej lekkiej korekcie

oglądaliśmy czwartkową wyprzedaż. Dzisiaj czwartek.

Paradoksalnie spadek w pobliże 1500 pkt. (zniesienie 38,2% fali wzrostowej

od dołka z 20 listopada) mógłby być dla rynku teraz korzystny. Wiem, byki

się denerwują, ale taki ruch z obroną linii trendu na indeksie Indeks.gif

Kontrakty.gif ostudziłby rynek i po takiej obronie wsparcia ruszylibyśmy do

zapewne już udanego zakrycia luki bessy i wejście na "ścieżkę zdrowia" dla

popytu, jaką jest cała konsolidacja z pierwszej połowy listopada. Choć na

koniec roku fundusze będą chciały zrobić jak najlepsze wyniki, to mimo

swojej sporej władzy na naszym rynku nie powinny poradzić sobie z nawisem

podaży w tej strefie oporu. Na dzisiaj warto też zwrócić uwagę na węgierski Bux

po wczorajszym nieudanym powrocie nad linię szyi podwójnego szczytu. BUX.gif (dzisiaj aukcja obligacji) MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama