są spokojne, mało kto się tym sugeruje. Przy neutralnym otwarciu albo zdani
jesteśmy na spekulacje dużych graczy, albo spokojnie poczekamy do
amerykańskich danych makro. Dzisiaj to właśnie to wydarzenie może całkowicie
zmienić obraz rynku i ustawić nastroje na kolejne sesje.
O 14:30 dostaniemy liczbę nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych.
Ostatnio rynek mocno się rozczarował (bo różnica paru tysięcy ? - śmieszne
trochę, ale takie są teraz giełdy), więc inwestorzy nerwowo czekają na
dzisiejszą publikację mającą potwierdzić trend, lub jego odwracanie.
Ostatnie publikacje (całego raportu o rynku pracy, plus opinie największych
detalistów) nie sugerują na dziś dobrych danych Initial_Claims.gif Na pomoc
dla byków nie liczyłbym też ze strony Retail_Sales.gif za listopad, choć
akurat prognozy w tym wypadku są bardzo ostrożne. Ta publikacja też o 14:30,
tak samo jak zapasy przedsiębiorstw (prognoza 0,2%), które w takim otoczeniu
(a do tego za październik) będą niezauważone.
Nasz rynek powinien słuchać się dzisiaj światowych nastrojów, bo wczorajsza
sesja ze sporą podażą wyraźnie pokazała, że jeszcze nie czas na atakowanie
luki bessy. Potrzeba zebrać trochę sił i obecne spadki są moim zdaniem
właśnie takim ładowaniem byczych akumulatorów. Pojedynczym szczytem takie
wzrosty z reguły się nie kończą. Tak więc ewentualne spadki na najbliższych
sesjach uznaby dzisiejsza
przecena w okolice 1500 pkt. Dlaczego ? Jeśli spojrzymy na świece z zeszłego
tygodnia to zachowujemy się na razie analogicznie. Tydzień temu w
poniedziałek ruszyliśmy do mocnych wzrostów, tygodniowe maksimum ustanowiła
analogicznie jak teraz wtorkowa sesja, a po środowej lekkiej korekcie
oglądaliśmy czwartkową wyprzedaż. Dzisiaj czwartek.
Paradoksalnie spadek w pobliże 1500 pkt. (zniesienie 38,2% fali wzrostowej
od dołka z 20 listopada) mógłby być dla rynku teraz korzystny. Wiem, byki
się denerwują, ale taki ruch z obroną linii trendu na indeksie Indeks.gif
Kontrakty.gif ostudziłby rynek i po takiej obronie wsparcia ruszylibyśmy do
zapewne już udanego zakrycia luki bessy i wejście na "ścieżkę zdrowia" dla
popytu, jaką jest cała konsolidacja z pierwszej połowy listopada. Choć na
koniec roku fundusze będą chciały zrobić jak najlepsze wyniki, to mimo
swojej sporej władzy na naszym rynku nie powinny poradzić sobie z nawisem
podaży w tej strefie oporu. Na dzisiaj warto też zwrócić uwagę na węgierski Bux
po wczorajszym nieudanym powrocie nad linię szyi podwójnego szczytu. BUX.gif (dzisiaj aukcja obligacji) MP