Patrząc na WIG20 z perspektywy ostatnich ponad trzech miesięcy, widać, że wzrosty wyhamowały w nieprzypadkowym miejscu. Przede wszystkim nie udało się wybić ponad listopadową strefę konsolidacji. Ponadto zwyżka dotarła blisko linii trendu spadkowego rysowanej po szczytach z 2 września i z 15 października. Prosta ta przebiega nieco powyżej 1600 pkt, tak więc dopiero pokonanie tego poziomu otworzyłoby drogę do większego ruchu w górę.
Na razie bardziej prawdopodobna jest jednak kontynuacja korekty w dół. Potwierdza to oscylator stochastyczny, w przypadku którego wyjście ze strefy wykupienia dało sygnał sprzedaży. Niewielki poziom obrotów pozwala mieć nadzieję, że będzie to raczej korekta, niż zniesienie całej fali wzrostowej.