będą, zostaną zapewne zignorowane. Na tych poziomach i przy tak starych
danych kosmetyczne zmiany nie wnoszą nic nowego. O tej samej godzinie
wydatki i dochody ludności, a o 15:45 zrewidowana grudniowa wartość indeksu
Uniwersytetu Michigan. To było ostatnio bardzo duże rozczarowanie (89,6) i
dzisiaj musi być wyżej. Dlaczego musi ? Przekroczenie 10k przez Dow Jones i
ogólnie świetne zachowanie rynków, plus złapanie Saddama. Zresztą ankieta
UBS potwierdziła już wzrost optymizmu. Skoro przy danych jesteśmy, to od
razu wspomnę, że jutro przeniesiona publikacja liczby nowych wniosków od
bezrobotnych, sprzedaży nowych domów i zamówień na dobra trwałego użytku.
Część miała być w piątek, ale wiadomo, że nie będzie wtedy części
inwestorów.
O naszym rynku pisać na razie nie ma sensu. Wczorajszy marazm powinien być
dzisiaj kontynuowany i to zapewne w jeszcze bardziej sadystycznej dla
inwestorów formie. Najlepiej oddaje to cytat z Reutera - Nie sądzę, by coś
znaczącego się wydarzyło. Takie balansowanie indeksów będzie miało miejsce
aż do Nowego Roku. W biurach siedzą głównie studenci odbierający telefony, a
poważni zarządzający jeżdżą już gdzieś na nartach z bonusami rocznymi w
portfelach" - powiedział zarządzający w jednym z czołowych TFI na rynku.
Trzeba tą sesję przeczekać. Biorąc pod uwagę końcówkę roku, opanowanie
naszego rynku przez fundusze, świetne zachowanie giełd