Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 23.12.2003 07:58

Ani trzęsienie ziemi, ani słabnący dolar, ani alarmy terrorystyczne - nic

nie jest w stanie zatrzymać rajdu Św. Mikołaja. Co nas nie zabije, to nas

wzmocni i na podniesienie stopnia zagrożenia inwestorzy zareagowali tak jak

wychodzi to ze średniej historycznej. Do tej pory kolor alarmu podwyższano

czterokrotnie i S&P500 w te dni średnio skończył na +0,3%. Wczoraj +0,39%.

Reklama
Reklama

Oczywiście więcej w tym przypadku, ale pokazuje pewną prawidłowość -

zamieszanie wprowadza to tylko na początku sesji, a później gdy opadną

emocje, zaczyna się dyskontowanie zmniejszonego zagrożenia. Słuszna logika,

oczywiście do czasu gdy ostrzeżenia się potwierdzą.

Na wykresach Nasdaq.gif znowu w tyle, a na Dow.gif warto zwrócić uwagę, że

dochodzi właśnie do szczytów z maja 2002 r. Wraz ze szczytami z marca 02`

Reklama
Reklama

(300 pkt. wyżej) może być to znacząca bariera dla byków. Dla SP500.gif to

odpowiednio okolice 1100 pkt. i 1175 pkt.

Ze spółek przewodzących wczoraj rynkom należałoby zwrócić uwagę na słabość

banków (efekt księgowych skandali w Parmalat) oraz na stających po drugiej

stronie barykady detalistów prowadzonych przez Wal-Mart i producentów

samochodów dzięki Fordowi. Wal-Mart nie musiał robić zbyt wiele, by

Reklama
Reklama

zainteresować inwestorów. Sprzedaż dalej pozostanie w dolnych granicach

widełek 3-5%, ale wystarczyło, że spółka informując o sprzedaży w ostatni

weekend użyła słowa "drgnęła". Kurs natychmiast drgnął do góry. Z kolei rajd

Forda (+10%) pociągnął za sobą General Motors (+4%) a wszystko w wyniku

podniesienia prognoz zysku tej pierwszej spółki na 2003 rok. Do wszystkiego

Reklama
Reklama

doszła jeszcze opisywana już wcześniej ankieta UBS pokazująca wyraźny wzrost

optymizmu i byki takiej przedświątecznej sesji przegrać nie mogły.

Na przegraną historia nie wskazuje także środowej i piątkowej sesji. Co

prawda bardziej to ciekawostka, bo nie można szukać schematów na takich

sesjach, ale jeśli spojrzeć na zachowanie rynków sesję przed i sesję po

Reklama
Reklama

każdym z dziewięciu "świąt" bez sesji, to średnia (ponad 30 lat) z tych

dwóch dni ustępuje jedynie Święcie Dziękczynienia.

Co w kalendarzu ? Po sesji istotne wyniki pod Micron Technology. Przed sesją

inwestorzy poznają o 14:30 zrewidowaną ostateczną wartość PKB w USA w III

kwartale. Nie oczekuje się zmian do ostatnio opublikowanego +8,2%. Jeśli

Reklama
Reklama

będą, zostaną zapewne zignorowane. Na tych poziomach i przy tak starych

danych kosmetyczne zmiany nie wnoszą nic nowego. O tej samej godzinie

wydatki i dochody ludności, a o 15:45 zrewidowana grudniowa wartość indeksu

Uniwersytetu Michigan. To było ostatnio bardzo duże rozczarowanie (89,6) i

dzisiaj musi być wyżej. Dlaczego musi ? Przekroczenie 10k przez Dow Jones i

ogólnie świetne zachowanie rynków, plus złapanie Saddama. Zresztą ankieta

UBS potwierdziła już wzrost optymizmu. Skoro przy danych jesteśmy, to od

razu wspomnę, że jutro przeniesiona publikacja liczby nowych wniosków od

bezrobotnych, sprzedaży nowych domów i zamówień na dobra trwałego użytku.

Część miała być w piątek, ale wiadomo, że nie będzie wtedy części

inwestorów.

O naszym rynku pisać na razie nie ma sensu. Wczorajszy marazm powinien być

dzisiaj kontynuowany i to zapewne w jeszcze bardziej sadystycznej dla

inwestorów formie. Najlepiej oddaje to cytat z Reutera - Nie sądzę, by coś

znaczącego się wydarzyło. Takie balansowanie indeksów będzie miało miejsce

aż do Nowego Roku. W biurach siedzą głównie studenci odbierający telefony, a

poważni zarządzający jeżdżą już gdzieś na nartach z bonusami rocznymi w

portfelach" - powiedział zarządzający w jednym z czołowych TFI na rynku.

Trzeba tą sesję przeczekać. Biorąc pod uwagę końcówkę roku, opanowanie

naszego rynku przez fundusze, świetne zachowanie giełd

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama