krótkich pozycji.
Warto jeszcze wspomnieć o jednej pożywce dla byków. Co prawda ta publikacja
została trochę zignorowana w natłoku dobrych informacji, ale gdy opadną
noworoczne emocje i skończy się sezon wyników, to czym znowu zajmą się
ynki - danymi makro z bezrobociem na czele. A wczoraj rynki dostały dobrą
informację, że indeks obrazujący ilość ogłoszeń o pracę wzrósł w listopadzie
z 37 do 39 pkt. czyli najwyżej od marca. Przełomem bym tego nie nazywał, ale
lekką poprawę może w kolejnych miesiącach sygnalizować. Dzisiaj, wbrew temu
co wczoraj pisałem, mamy jednak publikacje danych makro w USA. O 16:00
inwestorzy poznają wskaźnik obrazujący aktywność gospodarki w rejonie
Chicago (Chicago PMI - prognoza 52,0), mało istotną wielkość sprzedaż domów
na rynku wtórnym i zdecydowanie ważniejszy wskaźnik zaufania konsumentów za
grudzień (ale to rewizja - prognoza 91). Jak wspomniałem, teraz bardziej
liczyć się będą wyniki i prognozy spółek, plus nastrój na koniec roku, niż
dane makro. Zresztą pokazały to już choćby słabiutkie publikacje w czasie
świątecznych sesji.
Święta także dalej mamy na naszej GPW. Co prawda zaskakująco duża skala
wczorajszego wzrostu w USA (plus Japonia +1,7%) musi pomóc Eurolandowi na
otwarcie, a co za tym idzie da także u nas sporo optymizmu. Tylko co potem ?
Odpowiedziałbym tak - będziemy dziś walczyć o jak Indeks.gif No może jeszcze tylko gdyby nieco BUX.gif pomógł z
tym oporem. MP