To tym bardziej prawdopodobne, że brak jest jakichś nowych impulsów dla rynku. Informacje, które napływają do inwestorów nie mają przełomowego znaczenia. Dolar jak był słaby tak jest nadal. Towary wciąż drożeją. Na giełdach światowych utrzymuje się dobry nastrój, ale obroty są niewielkie. To, co warto odnotować to, że ostatnie dane makro, jaki napłynęły z amerykańskiej i europejskiej gospodarki, były nieco rozczarowujące. Inwestorzy jednak pokazali, że na razie nie zamierzają zaprzątać sobie głowy takimi "drobnostkami". Przeważa wiara, że ten rok przyniesie znów bardzo dobrą koniunkturę na światowych giełdach i dlatego warto nadal trzymać akcje. Inna kwestia, że dość skromna dynamika wzrostu w ostatnich miesiącach pokazuje, że posiadacze gotówki dwa razy zastanawiają się zanim wydadzą ją na zakup akcji.
WIG20 opór ma cały czas na wysokości 1590 pkt. Teraz jest bardzo blisko tej bariery, ale jej przełamanie przy tak małych obrotach będzie trudne do jednoznacznego zinterpretowania. Pozytywnym czynnikiem jest dobra postawa największych giełdowych firm. TP, Pekao oraz PKN zyskują po ok. 1,5%. Jest to dobry znak dla innych spółek. Gdyby popyt na akcje największych firm utrzymywał się przez pierwszą część notowań, to w drugiej odsłonie mógłby on wzbudzić większe zainteresowanie resztą spółek z WIG20.