Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 05.01.2004 19:47

Mamy za sobą interesującą sesję i to z kilku powodów. Pierwszym jest

oczywiście skala ruchu, jaki dzisiaj został wykonany. Obawy o drastyczny

spadek aktywności na rynku w związku z wprowadzeniem podatku zdają się być

przesadzone. Rzeczywiście, skokowego spadku aktywności raczej nie należało

się spodziewać. Myślę jednak, że z czasem będzie można to odczuć. Aktywność

Reklama
Reklama

będzie spadać płynnie. Na razie jest jak było "z rozpędu". Fakt, że coś się

dzieje sprawia, że inwestorzy zawiesili wycofanie się z rynku. Jednak, jeśli

wzorem ostatnich dwóch lat, rynek wejdzie z szpony niskiej zmienności to

będzie już mu się znacznie trudniej z nich wyrwać, gdyż wtedy odejście

graczy będzie najbardziej widoczne. Póki jest zmienność, to nie jest

strasznie, bo potencjalne zyski mogą być spore i podatek "da się przeżyć".

Reklama
Reklama

Jednak nie ma się co czarować, takich sesji jak dzisiejsza nie będzie wiele.

To jest raczej wyjątek niż reguła.

Sesja jest także interesująca także z powodów technicznych Indeks01.gif

Kontrakty01.gif W piątek kontrakty w końcówce sesji naruszyły poziom oporu w

postaci szczytu z początku listopada. Zważywszy, że sygnał ten mógłby być

nieco przekłamany (zamiana serii) oczekiwaliśmy na jego potwierdzenie przez

Reklama
Reklama

podobne zachowanie indeksu. Stało się to już dziś na otwarciu. Indeks zaczął

sesję luką i jej nie zamknął. Luka pozostała na wykresie i stanowi teraz dla

indeksu poziom wsparcia. Wybicie ponad wspomniany poziom umożliwiło rynkowi

wzrost w pobliże szczytu z połowy października. Już dziś do tego szczytu się

zbliżyliśmy. Indeks zatrzymał się dokładnie na poziomie linii łączącej dwa

Reklama
Reklama

szczyty (z września i października). Kontraktom zabrakło kilka punktów.

Linia ta potencjalnie może zatrzymać wzrost. By jednak o tym w ogóle myśleć,

rynek musi się nie tylko zatrzymać w jej okolicy, ale i wykazywać chęć do

odwrotu. Przyznam, że dziś trudno było taką chęć zauważyć. Rynek parł do

góry praktycznie bez korekt. Korektami były jedynie krótkie konsolidacje, z

Reklama
Reklama

których ceny dość szybko wybijały się w górę.

Podaż była dziś zdecydowanie w defensywie. Nie można jednak powiedzieć, że

była mała. Świadczą o tym choćby obroty. Pojawiły się już pierwsze

spekulacje na temat źródła popytu. Mówi się o kapitale zagranicznym.

Przyznam, że z praktycznego punktu widzenia taka informacja ma drugorzędne

Reklama
Reklama

znaczenie (pierwszorzędne jest to, że jest w ogólne ktoś, kto dokonuje

mocnych zakupów). Jeśli jednak miałbym się bawić w jakieś spekulacje to

postawiłbym na nasz rodzimy kapitał. Reszta rynków regionu nie była równie

silna, jak giełda warszawska, a przecież wiadomo, że zagranica zwykle

inwestuje "ławą" w cały region, a nie tylko w pojedynczy rynek. Jak

wspomniałem, ma to drugorzędne znaczenie. Ważne, że coś się dzieje i oby

działo się jak najdłużej. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama