zamknąć oczy i nie patrzeć na źródło popytu sztucznie broniącego rynek, to
korekta silnego wzrostu była nadzwyczaj łagodna i nie sięgnęła nawet
oczekiwanych rano okolic 1680 pkt. (zniesienie 38,2% noworocznych wzrostów).
Jeśli USA nic nie namiesza, to po tak zagmatwanej sesji rozpoczniemy jutro
przy dzisiejszych zamknięciach, a na wynik sesji największy wpływ będą miały
decyzje banków centralnych w Eurolandzie i dane makro w USA o 14:30. Wpływ
dzisiejszej sesji mógłby być ogromny, gdyby nie udała się poranna aukcja 2
letnich obligacji, a oliwy do ognia dolałby zdymisjonowany węgierski
minister finansów. Popyt na obligacje był jednak bardzo duży, gdyż rynek
słuchając niektórych niepoważnych wypowiedzi przyszłych członków RPP uznał,
że wyraźnie wrosła szansa na dalsze obniżki stóp. Ale nieudana oferta mogła
jedynie rynkowi zaszkodzić. Do pomocy trzeba będzie szukać innych impulsów.
Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP