papka, która ma pomóc wzrostom. Na rynku kontraktów (choć bardziej
pasowałoby zakładów) prowadzonym przez Goldman Sachs i Deutsche Bank
inwestorzy stawiają pieniądze na to, że nowe miejsca pracy wyniosą +181k.
Wszyscy na rynku po cichu oczekują przekroczenia magicznego +150 (dopiero od
tego poziomu faktycznie miejsc pracy przybywa). Ba, nie tylko przekroczenia,
ale nawet cześć analityków bankowych mówi o liczbie 250-300k. Niemożliwe ?
Możliwe, bo tak właśnie powinno wyglądać typowe porecesyjne ożywienie.
Czynniki sezonowe też dają przewagę bykom. Bardzo bym się dzisiaj zdziwił,
gdyby dane okazały się gorsze od prognoz. Radzę jednak nie odnosić ich do
oficjalnych oczekiwań.
U nas po środowej bierności popytu (tylko arbitraż) i wczorajszej
dystrybucji zasługujemy na szybki spadek w okolice wsparcia na 1640 pkt.
Kontrakty.gif Indeks.gif Byki jednak uratować mogą dwie kwestie - pierwsza
to nowe maksy w USA i idące za tym wzrosty w Japonii co na dzisiaj ustawia
optymistycznie rynki Eurolandu (kontrakty w USA na malutkich plusach), a po
drugie oczekiwanie na wspomniane dane z rynku pracy. Skoro wszyscy oczekują
dobrych danych, to nawet pomimo tego, że już rynek je zdyskontował, podaż
przed 14:30 powinna wyraźnie się wstrzymać. Na wyobraźnie działa też fakt,
że w okolicach 1680 pkt. mamy 38,2% zniesienia noworocznej fali wzrostowej,
więc jeśli teraz r