W ostatniej godzinie handlu podaż stała się jednak nieco aktywniejsza i w rezultacie rynek zakończył blisko dziennych minimów. Obroty na obu rynkach były dosyć wysokie, chociaż w porównaniu z czwartkiem nieco spadły. W handlu posesyjnym nic się nie działo - AHI wzrosło o 0,01%. Na wykresach indeksów ukształtowały się wysokie czarne świece, sugerujące przedłużenie spadkowej korekty na najbliższe sesje. Dzisiaj rynek nie dostanie żadnych impulsów ze strony danych makro. Sesja może mieć więc dosyć nudny przebieg.

Nasz rynek, spadek w USA, zdyskontował już w końcówce piątkowej sesji. Dzisiejsza sesja powinna przebiegać więc we względnie spokojnej atmosferze - niższa od piątkowej zmienność i niewielkie obroty. Prawdopodobnie większość inwestorów wstrzyma się z decyzjami w oczekiwaniu na to jak rozwinie się korekta za oceanem. Dosyć wysokie obroty w trakcie piątkowego spadku przemawiają za tym, że również dzisiaj rynek zanotuje spadek. Techniczny obraz rynku nie zmienił się znacząco. Na razie ostatnie dwie sesje można traktować jako korektę w trendzie wzrostowym. Korekta ta w przypadku WIG20 powinna sięgnąć około 1620 pkt. W tych okolicach znajduje się dolna linia dwumiesięcznego kanału spadkowego oraz luka hossy z 5 stycznia. Skokowy wzrost obrotów w trakcie czwartkowej sesji może co prawda wskazywać na zakończenie krótkoterminowego trendu wzrostowego (podobnie jak na początku września i w połowie października), ale na razie to jedynie ewentualność. Dopóki WIG20 będzie utrzymywać się powyżej 1620 pkt, można będzie liczyć, że rynek powróci do tendencji wzrostowej. Przełamanie tego poziomu taki scenariusz zaneguje. W takim wariancie trzeba się będzie liczyć z powrotem indeksu w obszar grudniowej konsolidacji, czyli w okolice 1570 pkt.

Kalendarium

poniedziałek, 12 stycznia 2004

brak istotnych wydarzeń