Przypomnijmy, że jeszcze wczoraj rano EUR/USD zwyżkował do najwyższego w historii poziomu 1,2895, jednak wypowiedź Tricheta przyczyniła się do znaczącej korekty spadkowej tego kursu. Początek sesji nowojorskiej przyniósł pokonanie w dół poziomu 1,2800, a minimum odnotowaliśmy na 1,2715.
Uczestnicy rynku czekają obecnie na szczyt państw grupy G7 jaki odbędzie się na początku lutego w Stanach Zjednoczonych. Wiele wskazuje na to, że kwestie związane z globalnym osłabieniem dolara staną się przewodnim tematem tego spotkania. Rząd USA znajdzie się najprawdopodobniej pod dużą presją ze strony Japonii oraz przedstawicieli państw Eurolandu, które to państwa będą nalegały na powstrzymanie sukcesywnej deprecjacji dolara.
Ważniejsze dane gospodarcze ze Stanów Zjednoczonych zostaną opublikowane dopiero jutro. Będą to informacje o deficycie handlowym w USA. Rynek oczekuje, że w listopadzie deficyt ten ukształtował się na poziomie 41,8 mld USD.