Na dzisiejszy wieczór zostały zaplanowane kolejne wypowiedzi - ponownie Otmara Issinga, a także Ernsta Welteke i szefa ECB, Jean Claude Trichet?a, co zwiększy niepewność rynku. Dodatkowo dzisiaj mamy końcówkę tygodnia i fakt ten sprzyja zamykaniu zyskownych, długich pozycji. Z kolei u nas złoty nadal pozostaje mocny, do czego przyczyniły się między innymi dzisiejsze dobre dane o sprzedaży detalicznej w grudniu. Inwestorzy czekają teraz na wyniki jutrzejszego spotkania Rady Krajowej SLD. Szef klubu parlamentarnego, Krzysztof Janik powiedział dzisiaj, że oczekuje dyscypliny podczas głosowania nad planem Hausnera.
ŚWIAT: Wczorajsza publikacja grudniowych indeksów wyprzedzających koniunktury w USA, tzw. LEI nie miała większego wpływu na rynek, gdyż ich wzrost był zgodny z oczekiwaniami (0,2 proc.). Na krótko na rynku pojawiła się plotka o złapaniu przez Amerykanów Osamy Bin-Ladena, która jednak została szybko zdementowana. Widać jednak, że niektórzy sięgają już do "drastycznych" metod, aby umocnić dolara i osłabić euro. Wieczorne przemówienia w Davos nie wniosły niczego nowego i widać, że Europejski Bank Centralny jest zbyt słaby, aby podjąć teraz jakieś działania. Główny ekonomista ECB, Otmar Issing powiedział wczoraj, że bank centralny jest nadal zaniepokojony nadmiernymi wahaniami kursu wspólnej waluty, dodając jednak, że zbyt silne euro nie może być jedynym powodem dla obniżki stóp procentowych. Wcześniej niemiecki minister finansów, Caio Koch-Weser, stwierdził, że byłoby złą rzeczą nastawiać rynek na to, że podczas zaplanowanego na 6-7 lutego na Florydzie spotkania G-7 nie dojdzie do porozumienia w kwestii powstrzymania zbytniego wzrostu wspólnej waluty. Widać, zatem, że w tej materii nadal prowadzone są "zakulisowe rozmowy". Czy się uda? Spekuluje się, że Europa może być w tej kwestii osamotniona... Dzisiaj swoje przemówienie wygłosi prezes ECB, Jean Claude Trichet (godz. 20:00). Ponownie wystąpi także Otmar Issing i planowane jest także wystąpienie Ernsta Welteke. Czy mogą nas czekać niespodzianki? Choć nie wydaje się to prawdopodobne, to nie można tego wykluczyć. Dodatkowo dzisiaj końcówka tygodnia, co sprzyja zamykaniu długich pozycji w EUR/USD. Dzisiaj nie ma publikacji istotnych danych makroekonomicznych. Silnym wsparciem dla spadków jest poziom 1,2594.
POLSKA: Złoty nadal pozostaje mocny. Pewnym wsparciem dla naszej waluty okazały się opublikowane rano dane o grudniowej sprzedaży detalicznej i bezrobociu. W wyniku wzmożonych przedświątecznych zakupów, oraz ponad 50 proc. wzrostu popytu na samochody wzrosła ona o 17,3 proc. r/r i 25,9 proc. m/m. Z kolei stopa bezrobocia wzrosła o 0,4 pkt. do 18 proc., co nie jest najlepszą informacją. Oczywiście można uznać to za czynnik sezonowy, jednak w obliczu coraz szybszego wzrostu gospodarczego powinno być tworzonych więcej nowych miejsc pracy. Na razie wszystko wskazuje na to, że wszystko odbywa się przez ograniczanie kosztów przez firmy, które nie chcą zatrudniać nowych pracowników. Dodatkowo nie widać także wzrostu inwestycji firm, które są kluczowym fundamentem. Podsumowując, lepiej podejść do dzisiejszych danych z pewną ostrożnością.
Dla rynku kluczowe będą teraz informacje z jutrzejszego spotkania Rady Krajowej SLD, gdzie dojdzie do głosowania nad programem oszczędnościowym Jerzego Hausnera. Jak powiedział dzisiaj wybrany przed kilkoma dniami nowy szef klubu parlamentarnego SLD, Krzysztof Janik, liczy on na pełną dyscyplinę klubu w tej kwestii. Nie wydaje się, zatem, aby wynik mógł być inny od powszechnie oczekiwanego. Na wykresie odchylenia od parytetu powinniśmy, zatem w najbliższych dniach celować w poziom 2 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu.Marek Rogalski
Analityk walutowy