rewolucji u nas zrobić nie może. Ale bez obawy - emocji zabraknąć nie
powinno. Głównie dzięki piątkowej porażce rządu w sprawie głosowania nad
dotacją dla kolei. Te 550 mln rozwaliło plan Hausnera i dało PO świetny
pretekst do braku jego poparcia na wtorkowym głosowaniu. To tylko zaognia
polityczną zawieruchę i rośnie niepewność szczególnie wśród zagranicznych
inwestorów. Reakcja waluty póki co bardzo spokojna, to samo obligacje, więc
nie można w żaden sposób mówić o panice, która przełożyłaby się na giełdowe
indeksy. Pamiętać jednak należy, że na giełdowym parkiecie jest nieco
więcej emocji i tutaj często polityczne zamieszanie ma trochę spotęgowane
przełożenie. Ja bym z tego powodu nie sprzedawał, ale zdecydowanie byki
powinny mieć oczy dokoła głowy i bacznie obserwować największe spółki, czy
dużymi transakcjami sprzedaży nie zaczyna wychodzić z nich zagranica. Taki
scenariusz choć w przededniu (no prawie) wejście do UE jest raczej mało
prawdopodobny, to bardzo silnie wystraszyłby pozostałych inwestorów i
wywołał głęboką wyprzedaż.
Ale powtarzam, że nie jest moim zamiarem kogokolwiek straszyć takim
scenariuszem. Pisałem już, że nastawienie mam na razie neutralne, do czego w
dużej mierze przyczyniła się piątkowa sesja, ze zwrotem w końcówce sesji i
wzrostem, za który głównie odpowiedzialny był nie silny popyt, ale koszykowe
transakcje kupna i wpędzanie rynku w samonapędzającą się spiralę wzrostu.
Szch wykresach
wig20.gif wig20fut.gif trendy wzrostowe cały czas funkcjonują - także jak
widać i byki mają jakieś zaczepienie. Początek sesji wszystkich pogodzi i
zaczniemy neutralnie, a reagować można dopiero albo po przechodzeniu
szczytów, albo zejściu pod czwartkowe dołki. Kontrakty.gif Indeks.gif MP