Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 26.01.2004 07:56

Po piątkowej sesji na indeksach kosmetyczne zmiany i nie za bardzo jest się

czym ekscytować. Główna uwaga skupiona była na rynku długu i na rynku

walutowym. Na tym drugim EBC postraszył inwestorów obniżką stóp

procentowych, która miałaby zahamować umocnienie euro i zdynamizować

ożywienie w Eurolandzie. Zagrożeń w tym nie mniej niż szans, ale akurat w

Reklama
Reklama

przyszłym miesiącu faktycznie bank mógłby ulec także politycznej (głównie

Niemcy) presji i rynki mają podstawy, by w te "groźby" wierzyć. Takie

umocnienie dolara od razu przełożyło się na wzrost cen obligacji i spadek

rentowności, gdyż inwestorzy uznali, że zachęci to większy kapitał do

powrotu na amerykański rynek długu. Drugim czynnikiem pomagającym obligacjom

była zapowiedź emisji 20-letnich papierów

Reklama
Reklama

Brzmi może i trochę ciekawie, ale sesja tak naprawdę była dość nudna.

Inwestorzy czekają na kolejne wyniki spółek, na dane makro i na komunikat

FED. Greenspan dopiero w środę, z danych makro dzisiaj jedynie o 16:00

sprzedaż domów na rynku wtórnym (ale bez większego wpływu na rynek, bo

wszyscy wiedzą o hossie i jedne dane tego nie zmienią), a z wyników spółek

na szerszy rynek wpływ może mieć jedynie posesyjna publikacja Texas

Reklama
Reklama

Instruments. Nie zapowiada się więc jakiś przełom w USA, a raczej spokojne

wyczekiwanie rynku na kolejne informacje. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Ciekawie wygląda najświeższa statystyka wyników spółek. Ponad 160 spółek z

S&P500 podało już wyniki i odnosząc publikacje do prognoz Thomson Financial

aż 60% przekroczyło wyniki. Podobnie jak w poprzednich kwartałach trzeba

Reklama
Reklama

tutaj zadać pytanie, czy to zasługa świetnych wyników, czy niskich prognoz

poustawianych tak przez banki inwestycyjne, by te nie były przypadkiem

narażone na rozczarowanie wynikami i spadki indeksów. Lepiej spojrzeć na

wzrost zysków w poszczególnych kwartałach i tutaj faktycznie jak na razie

góra byki, gdyż jeśli sezon wyników będzie wyglądał podobnie do końca, to

Reklama
Reklama

zyski wzrosną 25% w IV kwartale, czyli najwięcej od 1993 roku. Ale

niedźwiedzie nie mają co się martwić z tego powodu - indeks na pewno nie ma

czego nadrabiać.

Sesja w USA nie będzie miała większego wpływu na nasz rynek. My bujamy się

ostatnie tygodnie własnym rytmem, więc tym bardziej spokojna sesja w USA

Reklama
Reklama

rewolucji u nas zrobić nie może. Ale bez obawy - emocji zabraknąć nie

powinno. Głównie dzięki piątkowej porażce rządu w sprawie głosowania nad

dotacją dla kolei. Te 550 mln rozwaliło plan Hausnera i dało PO świetny

pretekst do braku jego poparcia na wtorkowym głosowaniu. To tylko zaognia

polityczną zawieruchę i rośnie niepewność szczególnie wśród zagranicznych

inwestorów. Reakcja waluty póki co bardzo spokojna, to samo obligacje, więc

nie można w żaden sposób mówić o panice, która przełożyłaby się na giełdowe

indeksy. Pamiętać jednak należy, że na giełdowym parkiecie jest nieco

więcej emocji i tutaj często polityczne zamieszanie ma trochę spotęgowane

przełożenie. Ja bym z tego powodu nie sprzedawał, ale zdecydowanie byki

powinny mieć oczy dokoła głowy i bacznie obserwować największe spółki, czy

dużymi transakcjami sprzedaży nie zaczyna wychodzić z nich zagranica. Taki

scenariusz choć w przededniu (no prawie) wejście do UE jest raczej mało

prawdopodobny, to bardzo silnie wystraszyłby pozostałych inwestorów i

wywołał głęboką wyprzedaż.

Ale powtarzam, że nie jest moim zamiarem kogokolwiek straszyć takim

scenariuszem. Pisałem już, że nastawienie mam na razie neutralne, do czego w

dużej mierze przyczyniła się piątkowa sesja, ze zwrotem w końcówce sesji i

wzrostem, za który głównie odpowiedzialny był nie silny popyt, ale koszykowe

transakcje kupna i wpędzanie rynku w samonapędzającą się spiralę wzrostu.

Szch wykresach

wig20.gif wig20fut.gif trendy wzrostowe cały czas funkcjonują - także jak

widać i byki mają jakieś zaczepienie. Początek sesji wszystkich pogodzi i

zaczniemy neutralnie, a reagować można dopiero albo po przechodzeniu

szczytów, albo zejściu pod czwartkowe dołki. Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama