Ponownie dzienna zmienność WIG20 jest niewielka. Sesyjne maksimum wypada zaledwie 0,8% powyżej minimum. Spadek zmienności dobrze obrazuje na wykresie 10-dniowa wstęga Bollingera, która zwężyła się do mniej niż 50 punktów. Podobne ograniczenie aktywności inwestorów bardzo często zapowiada silne wybicie. Jego kierunek to wielka niewiadoma, może ono nastąpić jednak w każdej chwili.
Wobec braku wydarzeń na kursach największych spółek, uwaga inwestorów skupia się na walorach spoza WIG20. Sporo dzieje się dzisiaj na papierach Elektrimu, gdzie górę biorą emocje. Walor ten otworzył się luką hossy, wzrósł jeszcze do 6,7 zł, po czym nastąpiła paniczna wyprzedaż. W krótkim czasie Elektrim sięgnął dołka przy 4,93 zł. W efekcie traci blisko 7%. Obroty sięgają 48 mln zł i są większe niż na Telekomunikacji Polskiej.