W połowie środowej czarnej świecy na WIG20 (ok. 1637 pkt) istnieje obecnie krótkoterminowy opór. Pokonanie go byłoby sygnałem, że niedźwiedzie nie są aż tak zdeterminowane. Na razie jednak od oporu dzieli nas ok. 20 punktów. Jednoznacznie negatywny wydźwięk wczorajszych notowań będzie zapewne miał konsekwencje dla koniunktury w najbliższym czasie. Tym bardziej, że poprawie nastrojów nie sprzyja korekta w USA.
Patrząc z perspektywy czasu, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że przez większą część stycznia rynek jakby czekał na korektę w USA. Byki nie odważyły się na wyciągnięcie WIG20 powyżej 1700 pkt, a spadki za oceanem stały się jedynie pretekstem do przeceny. Wygląda na to, że na sytuacji rynku zaważyły czynniki wewnętrzne, takie jak niepewny los finansów publicznych.
Z największych spółek najmocniej zachowuje się KGHM. Kurs powrócił do poziomu środowego maksimum (28,6 zł). Jeśli poziom ten utrzymany zostanie do końca sesji, wówczas zasłonięta zostanie wczorajsza czarna świeca. Wygląda na to, że KGHM będzie zachowywać się lepiej od rynku także w chwilach jego słabości.