tym racji, ale przy tak ogromnym wpływie na cały rynek to nic innego jak
ustawianie sesji przy zielonym stoliku. W końcówce sesji arbitraż wystraszył
kontrakty, baza zeszła na minusy!!! i rozpoczęła się prawdziwa rzeź spółek z
WIG20. Indeks stracił 15 pkt. kontrakty ponad 20, a do tego skończyliśmy na
wyzerowanej bazie.
Oczywiście na jutro wyzerowana baza to znowu argument, żeby kontrakty bały
się arbitrażu i nie wracały zbyt szybko do wartości teoretycznej. Arbitraż
straszyć będzie rynek do czasu, gdy zamknie większość pozycji, a dzisiaj na
szczęście z kontraktów uciekło ponad 4 tys. szt. (spadek LOP). Na koniec
przydałoby się napisać jakieś wnioski/prognozy. Co prawda po takiej końcówce
należy uzależnić je od poziomu bazy, ale zakładając, że arbitraż tak silnie
nie zdominuje dalej rynku, zamknięcie luk bessy przy dość mocnym popycie na
dzisiejszej sesji jest sygnałem, że spadki zostały na razie przerwane i
zapewne wejdziemy na obecnych poziomach w jakąś konsolidację, obowiązkowo
pzrzynajmniej raz jeszcze testując dzisiejsze minimum. MP