Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 30.01.2004 07:57

Jak na korektę to wczorajsza sesja w Stanach nie była nazbyt mocna. No, ale

byków może ucieszyć choćby to. Po środowym spadku dobre i kilka punktów na

plus, nawet jeśli nie na wszystkich indeksach. Wzrost wartości zanotowały

wczoraj Dow.gif i SP500.gif Indeks Nasdaq.gif miał mniej szczęścia i tu

zamknięcie było poniżej poziomu zamknięcia z środy.

Reklama
Reklama

Wśród spółek wchodzących w skład indeksu DJIA nieźle sobie wczoraj radziły:

Boeing (+1.6%), ExxonMobil (+1.6%), McDonald`s (+2.6%) po podwyżce

rekomendacji dokonanej przez A.G Edwards i Honeywell International (+0.8%).

Wczorajszego dni nie powiodło się m.in. akcjonariuszom Intela (-3.3%) (tu

słaby był cały sektor producentów procesorów po słabszych wynikach

STMicroelectronics) i Caterpillar (-3%). Wczoraj słabszy dzień przezywały

Reklama
Reklama

spółki technologiczne, a zwłaszcza "sieciowcy". Za spadek indeksu tego

sektora o 2.8% jest odpowiedzialna spółka Foundry Networks, która

opublikowała wyniki za IV kwartał, które nie były lepsze od prognoz

analityków, co samo w sobie jest już niemal zbrodnią. Na dodatek zarząd

spółki wcale nie jest optymistycznie nastawiony co do najbliższej

przyszłości, a tego inwestorzy nie lubią najbardziej. Wynik? Spółka straciła

Reklama
Reklama

wczoraj 26.7%.

Ogólnie sesja z naszego punktu widzenia mało ciekawa i jej wpływ na

zachowanie rynku w Warszawie będzie raczej znikomy. Tym bardziej, że po

sesji AHI również nie zanotował jakiś poważniejszych wahań, a obecnie

kontrakty na główne indeksy amerykańskie mieszają się w okolicy swoich fair

Reklama
Reklama

value.

Dla nas chyba bardziej liczy się, to co wydarzyło się w ciągu ostatnich

dwóch dni. Środowy mocny spadek oraz wczorajsza próba odbicia, która

zakończyła się wyprzedażą w końcówce sesji. Myślę, że taka dyspozycja

popytu, którego stać jedynie na niewielki wzrost, jest wyraźnym sygnałem, że

Reklama
Reklama

spadek nie dobiegł jeszcze końca. Nadal sądzę, że czeka nas test poziomu

1580 pkt. i dopiero tu można będzie liczyć na poważniejszą obronę przez

kupujących. Wczoraj byli oni aktywni na początku sesji, ale później

zmniejszyli aktywność. Uważam, że o faktycznej kondycji popytu zadecyduje

przebieg korekty, jaka pojawi się po teście poziomu 1580 pkt. Jeśli do niego

Reklama
Reklama

nie dojdzie? Rynek pokazałby siłę, gdyby kupującym udało się na dłużej wyjść

ponad wczorajsze szczyty. Kontrakty.gif Indeks.gif

Mogą w tym pomóc dane makro w USA. Dziś o 14:30 mamy publikację wstępnej

wartości dynamiki PKB w IV kw. Tu nie trudno o niespodzianki, co już wiemy

po publikacjach dotyczących III kw. Przed zakończeniem notowań mamy jeszcze

dwa wskaźniki: nastrojów konsumentów i aktywności gospodarczej w strefie

Chicago, ale ich wpływ będzie już mniejszy, bo sesja będzie się miała ku

końcowi i karty będą już rozdane. Pewnym czynnikiem, który może zburzyć

nadzieje byków są kolejne atrakcje, jakie nam przynosi rodzimy rynek

walutowy. Złotówka ponownie znalazła się blisko swoich rekordowych minimów.

Kolejne dołki mają prawo zaniepokoić graczy. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama