Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 05.02.2004 07:57

Na giełdach w USA niby nic się nie stało Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif a

jednak spadek Nasdaq jest największą przeceną od września. Do tego na

pozostałych indeksach rysowane są małe RGR, które przy kolejnych spadkach

również rozpoczną głębszą przecenę. Do tego jednak potrzeba nie jednej/dwóch

słabych sesji. Inwestorzy dalej mocno są przekonani o ustanawianiu nowych

Reklama
Reklama

szczytów na indeksie, że dopiero zmiana tego nastroju może wywołać większą

wyprzedaż.

Optymizm tym razem nie wyraża się wskaźnikami nastroju, ale wczorajszą

wybiórczą reakcją na rynkowe wiadomości. Zacznijmy od danych makro, bo te

zgodnie zignorowano. słusznie, bo po pierwsze ich znaczenie nie takie duże,

po drugie nie były aż taką niespodzianką, a po trzecie w piątek matka

Reklama
Reklama

wszystkich danych (bezrobocie), więc z oceną gospodarki wszyscy wstrzymują

się do tej publikacji. Zamiast danych makro inwestorzy skupili się na

informacjach z poszczególnych spółek i główne skrzypce w tej orkiestrze

grały Cisco i Ciena. Pierwsza to odgrzewana z wtorkowego wieczoru słaba

prognoza optymistycznego prezesa. A w drugim przypadku rozczarowujące

wyniki. Gdzie ma tutaj być ten optymizm ? W pozostałych indeksach. Nasdaq

Reklama
Reklama

spadł -2,5% S&P -1,96 a Dow Jones tylko -0,33%. Nie pierwszy raz powtarza

się to w ostatnich miesiącach hossy. Inwestorzy mają po prostu tylko gotówki

(patrz wpływy do funduszy), a rynek jest w tak silnym trendzie wzrostowym,

że nawet przy bardzo złych informacjach nie zgarniają zysków ze stołu, ale

sprzedają akcje "skażone wiadomościami" i przenoszą pieniądze do innych

Reklama
Reklama

sektorów. Oczywiście mija kilka dni i sytuacja się odwraca, a o złych

publikacjach nikt już nie pamięta. Zapewne też tak będzie i tym razem i

dopiero wyraźnie słabsze publikacje, lub dalsze spadki wszystkich indeksów

(nawet jeśli jeden dużo słabiej - zawsze to jednak strata) zmienią nastroje

na rynkach.

Reklama
Reklama

Nie mogę sobie w komentarzu odmówić wspomnienia jeszcze o jednym wydarzeniu

na wczorajszej sesji w USA. Około 2 miesiące temu na NYSE debiutowała China

Life, która jest największą chińską firmą ubezpieczeniową. Rekordowe IPO

było niezwykle udane nie tylko dla spółki, ale i dla wszystkich inwestorów.

Od tej pory wszystko co ma chińskie korzenie było uznawane za "złoto".

Reklama
Reklama

Zaczęło to wszystko przypominać bańkę internetową, w której założenie

firmowej strony www podnosiło kurs o 10%. Koloryzuje oczywiście, ale tak jak

w internetowych firmach kupowano niepewną przyszłość, tak przy China Life

nie kupuje się wyników spółek, ale potencjał na jakże ogromnym rynku.

Inwestorzy zapatrzeni w spółkę nie dostrzegli zagrożeń. Wczoraj audytorzy

poinformowali o nieprawidłowościach w operacjach księgowych China Life.

Czyżby wzorem internetowych firm wydmuszka ? Trochę przesadzam, ale celowo.

Z danych makro mamy dzisiaj bardzo istotne informacje. Tygodniowe dane o

wnioskach od bezrobotnych są takie istotne ? Tak, ze względu na jutrzejszy

raport o bezrobociu. Tak jak ankieta Challenger, tak dzisiejsze Initial.gif

ustawią emocje na piątkową publikację. O tej samej godzinie poznamy też

wydajność pracy w IV kwartale. Prognozuje się wzrost +3,0% i z reguły im

więcej, tym rynki lepiej to przyjmują. Tyle tylko, że w świetle jutrzejszej

publikacji inwestorzy zapewne woleliby zobaczyć mniejszą wydajność, gdyż

ostatnie jej wzrosty oprócz zysków firm przynoszą rosnące bezrobocie.

Zwiększa się wydajność zamiast zatrudniania nowych pracowników.

Interpretacja tutaj już jednak nie taka oczywista, zależna trochę od

nastroju rynku.... no i danych o zasiłkach.

Z pozostałych wydarzeń mamy posiedzenie Banku Anglii, który bardziej grodzi

podwyżkami stóp niż obniżkami, oraz posiedzenie EBC gdzie sytuacja jest

odwrothoć nie jest do końca

tak oczywiste, że właśnie takie skutek by przyniosła. W pierwszym odruchu na

pewno tak i to bardzo dynamicznie. Indeksom w Eurolandzie (choćby poprzez

osłabienie euro - pomoc eksportowi) też by to pomogło. Ale tak jak pisałem,

szanse na niespodziankę znikome.

Znikome są także szanse na anulowanie wczorajszej sesji na kontraktach.

"Wszystko odbyło się zgodnie z regulaminem sesji". Na grupach dyskusyjnych

rzeka słów na ten temat wylana i nie ma sensu dalej ciągnąć tego wątku

tutaj. Podsumowując trzeba rozpatrywać dwa przypadki - Pierwszy to gdy

inwestor się pomylił, lub celowo mając 1 mld dolarów chce poświęcić parę

milionów bawiąc się naszym rynkiem i przy okazji go niszcząc. Wtedy wina

leży po stronie GPW, która dopuszcza składanie takich dużych zleceń. Tym

bardziej bolesne, że publicznie wiele osób wzywało do ograniczenia zleceń do

100 szt. - W drugim przypadku ktoś celowo składa takie zlecenie i wtedy to

już problem dla KPWiG, która oprócz ścigania nielegalnych ogłoszeń o

sprzedaży akcji PZU niewiele ma sukcesów w ściganiu przekrętów, a już na

pewno nie na rynku kontraktów. Dla wyjaśnienia - takie celowe wpłynięcie na

kurs to świadoma manipulacja, zabroniona przez prawo. Koniec wątku....na

razie.

Co jeszcze, co jeszcze. OFE dostaje "tylko" nieco ponad 200 mln, ale to

znowu pozwala (przy nieco większych aktywach TFI - patrz wczorajsze

komentarze) utrzymać rynek w trendzie bocznym. Nikt z dużych OFE na razie

bowiem nie sprzedaje akcji. W Styczniu udział akcji w OFE bez zmian, a

najwięcej z pierwszej trójki portfel zmienił PZU wzrostem udziału +0,8%.

Przy wzroście indeksów to saldo k/s niemal bez zmian. Bez zmian zapowiada

się także na początek na naszym rynku. A później ? Już mówiłem wczoraj -

konsolidacja, do czasu pokazania się większych obrotów, czytaj większego

kapitału. Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama