to mimo wszystko trzeba takie ryzyko rozpatrywać. Gwałtowne osłabienie
dolara przeceniłoby w poniedziałek rynki Eurolandu.
Kolejny szczyt jest także Brukseli. Szczyt grupy trzymającej władzę. Jak
informuje dzisiaj Wyborcza, Platforma Obywatelska chce się wymienić z SLD -
Plan Hausnera, za podatek liniowy na poziomie 15%. Pakiety ustaw miałyby być
głosowane razem. Choć bardzo bym chciał, to w taką wymianę przysług nie
uwierzę. Nie znaczy to jednak wcale, że doszłoby do przedterminowych
wyborów, które premier wczoraj bardzo głośno zapowiadał w agencjach
informacyjnych. PO na razie nieoficjalnie, ale już mówi o tym, że nawet
jeśli SLD nie poprze przedstawionych prze PO ustaw podatkowych, to choć nie
będą głosowali za planem Hausnera, to nie będą też przeciw. Takie
wstrzymanie się od głosu praktycznie przesądza sprawę przepchnięcia ustaw.
Wygodna pozycja by nie zostać posądzonym o populizm i wyborcze kalkulacje, a
zarazem zachować prawo do ostrej krytyki polityki rządu.
Do rozmowy Rokity z Millerem dojdzie dopiero p sesji (18:00) więc inwestorzy
na poznają dzisiaj losów planu Hausnera. A to, że takie nieoficjalne
zapowiedzi (nie głosowania przeciw) są niewystarczające dla rynków, widać
choćby po złotówce, która dalej trzyma się przy wczorajszych szczytach. Na
GPW nie pozostaje nic innego jak spokojnie poczekać na któryś z trzech
impulsów. 1) - dane z rynku pracy 2) - wyniki spotkania grupy trz