Po bardzo dobrym otwarciu indeksu korekta sięgnęła tylko 7 pkt i to minimum ustanowiliśmy już godzinę temu. To sugeruje, że tym razem nie jest to sztuczne wyciąganie indeksu na otwarcie, by później korzystając z wysokich poziomów odchudzić portfele. Co prawda nie widać agresywnej podaży, ale po wzroście 1% na samo otwarcie korzystna dla rynku jest choćby tylko konsolidacja. Chyba nie tylko mnie podoba się takie zachowanie rynku, bo liczba otwartych pozycji powoli, acz systematycznie rośnie, a większość transakcji inicjowana jest po stronie kupna. Wniosek z tego taki, że rynek terminowy czeka na nowe maksy i gdyby na kasowym były większe obroty to byłbym pewien, że się doczekają. Tak daje im "jedynie" większe szanse. 78 79 MP