Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 10.02.2004 07:59

W Stanach bardzo spokojna sesja, co oczywiście akurat dzisiaj powodem do

narzekań być nie powinno. Po wczorajszym rajdzie dla naszego rynku jedyne co

mogło mieć jakiś negatywny wpływ, to mocna przecena. Zarówno wzrost jak i

konsolidacja pozostawiają nas we własnym sosie, a więc bycze nastroje na

razie nie ulegną zmianie.

Reklama
Reklama

Z braku innych informacji w Stanach wydarzeniem dnia było roztrząsanie

weekendowych artykułów Barronsa, które mocno pomogły sektorowi paliwowemu,

oraz wszelkie spekulacje o fuzjach - Juniper zgodził się kupić NetEase za 4

mld. Providian rósł z powodu spekulacji o możliwej ofercie ze strony

Barlay`s Bank, a PeopleSoft po raz kolejny odrzucił ofertę przejęcia ze

strony Oracle. Było minęło, a wpływ na kolejne sesje znikomy.

Reklama
Reklama

Na wykresach jesteśmy w dość ciekawym momencie. Dow Jones i S&P500 nie

poradziły sobie ze szczytami z odreagowania po WTC Dow.gif SP500.gif i jeśli

inwestorzy dalej będą się bać tych poziomów, to od dołu linia trendu coraz

bardziej zaczyna przypominać linię szyi budowanej formacji głowy z

ramionami. Do tej pory kilkakrotnie "mogły" być wykreślone takie sygnały

sprzedaży, więc nie ma mowy o ich wyprzedzaniu, ale uwagę powinno wzmagać

Reklama
Reklama

ostatnie słabe zachowanie Nasdaq.gif który choć szczyty ze stycznia 2002

pokonał, to gwałtownie zawrócił i o silniejszym rynku (od SP500 i Dow) mówić

można tylko w perspektywie tygodnii, czy miesięcy, ale już nie dni. Bez

lokomotywy pociąg hossy wyraźnie słabnie. Co prawda zawsze można ją

wymienić, ale w tej chwili nie za bardzo widać na co.

Reklama
Reklama

Może coś zasugeruje Greenspan, który w środę będzie mówić o polityce

monetarnej i zapewne to samo powtórzy w czwartek. To jednak jutro. Dzisiaj

mamy za to wystąpienie Johna Snowa i choć inwestorzy traktują jego

wypowiedzi czasami mało poważnie, to po posiedzeniu G7 waluta może mocno

zareagować. Na razie rynek jest przekonany, że USA nie przyłoży ręki do

Reklama
Reklama

osłabienia euro (wzmocnienia dolara). Jeśli dla kogoś jest to problem, to

nie dla amerykańskiej administracji (przy okazji - prowadzącej "politykę

silnego dolara"). Gdyby jednak Snow zaskoczył dzisiaj rynki podejmując

jakieś działania zachęcające EBC do interwencji, lub tylko ją

sugerujące....to po pierwsze po G7 byłoby to niepoważne (normalne dla Snow),

Reklama
Reklama

a po drugie natychmiast mocno umocniłoby dolara wobec euro. Próbkę tego

mieliśmy najpierw na otwarciu luką po weekendzie, następnie wczoraj gdy

kraje UE opublikowały raport, z którego wynika, że będą osłabiać euro

wszelkimi możliwymi sposobami. No cóż, cały czas nieskutecznie i cały czas

wbrew analizie technicznej. A do tego przy procedurach obowiązujących w UE

zaczną interwencję w jakimś 2007 r. Żartuję oczywiście, ale paradoksalnie

większe znaczenie na rynku walutowym przywiązywałbym do słów amerykańskiej

administracji, niż zagmatwanych i mało efektywnych działań np EBC. z

unikającym odpowiedzi na pytania o interwencje (a wystarczyłoby postraszyć)

prezesem Trichet. A tak, w międzyczasie właśnie nowy miesięczny maks euro do

dolara.

A u nas ? Po takiej sesji jak wczorajsza nie ma innego wyjścia jak zachować

optymizm. Sesja była wyjątkowo bycza, a oliwy do ognia dolewają dzisiejszej

nagłówki o rekordach WIG. Bez korekty się nie obędzie, której

usprawiedliwieniem może okazać się wczorajsze oburzenie Rokity na odrzucenie

przez premiera idei podatku liniowego, co "stawia pod znakiem zapytania

porozumienie". To jednak bardziej medialny szum, bo złotówka bardzo

spokojna. Wszystko wskazuje więc na to, że będziemy atakować wrześniowe

szczyty i choć wcześniej przez rynek przejdzie korekta, to dopiero gdy

obroty zaczną rosnąć w czasie jej wystąpienia, a nie zdynamizowania wzrostów

(jak wczoraj na każdym e

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama