Po wyjściu na szczyty okazało się, że podaż nie jest zupełnie bierna. Po 18
minutach mamy już 50 mln złotych obrotu. Popyt jakoś się trzyma, ale
przyznam, że spodziewałem się czegoś więcej w takiej sytuacji. Pozostaje
obserwować, czy poziom wsparcia, jakim teraz jest wrześniowy szczyt, utrzyma
ewentualny spadek cen. Ponowny spadek pod 1770 to pewnie nowe minima sesji i