Podsumowując, nieudany atak na opory zakończyliśmy konsolidacją pod
szczytami, której obraz poprawiły też trochę sztucznie koszyki kupna od
arbitrażystów. Uznałbym to dalej za zbieranie sił do dalszego wzrostu, ale
by nie przekreślać zbyt szybko jego szans nie powinniśmy zejść pod
piątkowo/poniedziałkowe dołki. Ruchy w czasie sesji zbyt ciekawe nie były,
ale warto na koniec przypomnieć kilka ciekawych informacji, których
szczegółowo opisywać nie będę, tylko odeślę do wcześniejszych komentarzy.
Przede wszystkim należy przypomnieć o rezygnacji premiera z kierowania
partią (ale zostanie premierem, jak w Niemczech, czy Wlk Brytanii),
zadeklarowaniu poparcia planu Hausnera przez SLD niezależnie od tego kto
będzie nimi rządził, i w końcu wybraniu (niemal zgodnie z oczekiwaniami)
nowych członków RPP, co pozostało bez większego wpływu na rynek. Z zagranicy
mamy kolejny słaby indeks nastrojów (niemiecki ZEW), kolejne nieudane plotki
(tym razem o odpływie kapitałów z USA), oraz bardzo dobre dane z USA o
aktywności gospodarczej w rejonie NY i neutralne o produkcji przemysłowej.
Rano emocjonujemy się zamknięciem w USA i zastanawiamy kiedy (a może jednak
"czy") będziemy znowu testować szczyty. MP