"techników". Rozpoczęliśmy więc odbicie, które tym bardziej obnażyło słabość
rynku. Nie było bowiem żadnego odreagowania, a jedynie wyraźnie tylko
odstawienie większej podaży i przełożenie jej na wyższe poziomy. Często
indeks po takiej wyprzedaży rusza do szybkiego odreagowania kilkanaście
punktów, a dzisiaj każdy z punktów przychodził z wielkim trudem i największe
spółki cały czas obstawione były bardzo dużą podażą.
Podsumowując, wymiar kary był najmniejszy z możliwych. Jedna z
najważniejszych spółek bardzo mocno rozczarowała rynek, a do tego na
złotówce nowe rekordy, co też dolało oliwy do ognia. Jedyne pocieszenie po
dzisiejszym dniu to odzyskanie siły przez węgierski Bux (+1,2%), co ostatnio
wyraźnie wstrzymywało popyt w bardziej nerwowych chwilach na Węgrzech. Tyle
tylko, że dzisiaj mało kto zwracał na to uwagę. Skończyliśmy przy (nie "na")
minimach i na jutro szykuje się kolejna bitwa w obronie dolnego ograniczenia
konsolidacji (linii szyi) i linii trendu na indeksie Indkes01.gif
Kontrakty01.gif Technika sygnału sprzedaży jeszcze nie dała, ale ja jutro
oczekuję pogłębiania dzisiejszych minimów. MP