Pierwsza połowa sesji przyniosła powolne opadanie rynku, przy niewielkiej aktywności handlu. W drugiej części notowań pojawił się nieco większy popyt i w rezultacie indeksy szybko powróciły w okolice czwartkowych zamknięć. Ostatnie kilkadziesiąt minut było znowu nieco słabsze i w rezultacie sesja zakończyła się umiarkowanymi spadkami. Obroty obniżyły się zarówno na NYSE, jak i na Nasdaq?u. W obu przypadkach mieściły się nieco poniżej średnich miesięcznych. W handlu posesyjnym niewiele się zmieniło - AHI zakończyło na +0,06%. Dzisiaj na rynek nie napłyną żadne dane makro, poprawa w drugiej części piątkowej sesji zwiększa jednak szansę na niewielkie wzrosty indeksów.
Sesja w USA pomoże perspektywie lepszym otwarciu na naszym rynku. Po czwartkowej wyprzedaży, piątek przyniósł powolne odrabianie strat. WIG20 po dotarciu, na początku sesji, w pobliże 1700 pkt (minimum na 1705 pkt) zawrócił w górę perspektywie kontynuował wspinaczkę do końca dnia. W rezultacie na wykresie indeksu ukształtowała się wysoka biała świeca. Obroty były jednak wyraźnie niższe od czwartkowych, co pokazuje, że zwrot perspektywie górę był możliwy przede wszystkim dzięki niższej aktywności strony potażowej. Tak czy inaczej taki przebieg notowań pokazał, że rynek nie jest obecnie skłonny do głębszego spadku. W krótkim terminie zatem najbardziej prawdopodobna wydaje się konsolidacja nieco poniżej ostatnich szczytów. Najważniejszy w perspektywie najbliższych sesji opór to okolice 1745 pkt, czyli poziomy zamknięć z połowy ubiegłego tygodnia. Dzisiejsza sesja ma szansę zakończyć się niewielkim wzrostem indeksów. Poważny opór to, wspomniane już, okolice 1745 pkt. Pierwsze wsparcie to piątkowe zamknięcie - 1730 pkt. Większą część dzisiejszych notowań indeks powinien spędzić w tym przedziale. Dla rozwoju koniunktury w nieco dłuższym terminie istotny będzie test jednego z ograniczeń ostatniej konsolidacji: 1705 - 1759 pkt. Na razie żadna ze stron nie ma wyraźniejszej przewagi.