Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 23.02.2004 19:14

Dzisiejsza sesja miała być nudna, a taka nie była. Wprawdzie emocji nie było

zbyt wiele, to jednak zmienność cen potwierdza, że coś się działo.

Faktycznie działo się. Początek sesji był spokojny i dało się odczuć echa

piątkowego zanegowania sygnałów sprzedaży. Przypomnę, że na początku sesji w

piątek wykreślona została luka bessy oraz nastąpiło wybicie z formacji

Reklama
Reklama

podwójnego szczytu. Podaż jednak zachowała bierność, co pozwoliło popytowi

na podniesienie cen i powrót nad poziom wybicia formacji oraz zamknięcie

luki bessy. Dziś po tej sile popytu nie było śladu. Dziś to popyt przyjął

bierną postawę. Mimo, że podaż nie wykazywała jakiejś szczególnej siły ceny

powoli spadały. Nie było chętnych do zakupów, co było nieco zaskakujące po

piątkowych wysiłkach popytu.

Reklama
Reklama

W efekcie ceny zatrzymały się tuż nad piątkowym minimum. Tu popyt już był

aktywniejszy. Patrząc na wykresy trudno zachować optymizm. Najpierw spójrzmy

na Indeks01.gif Tu można już wykreślić linię trendu spadkowego. To tylko dwa

szczyty, ale chyba wystarczą jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że ten drugi to

koniec ruchu powrotnego do przebitej wcześniej linii trendu wzrostowego.

Właśnie to powinno martwić byków najbardziej. Zejście poniżej dołka z piątku

Reklama
Reklama

potwierdzi przewagę podaży. W przypadku kontraktów także mamy kilka

niepokojących sygnałów Kontrakty01.gif Na wykresie wykreślone zostały linie

trendu spadkowego. Każda jest oparta o dwa ostatnie szczyty. Jak widać,

każda linia jest nachylona coraz bardziej stromo. Każdy kolejny szczyt był

usytuowany niżej niż wskazywałaby to wcześniejsza linia trendu.

Reklama
Reklama

Można przypuszczać, że podaż przejmuje władanie rynkiem. W obu przypadkach

(indeksu i kontraktów) sygnały niepokojące są przekazywane przez ceny. Obrót

na razie nie daje jasnych sygnałów. Ta przewaga podaży faktycznie istnieje,

ale pozwala na to sam popyt, który nie chce się angażować. Jest całkiem

prawdopodobne, że jutro otrzymamy odpowiedź na wątpliwości związane z jego

Reklama
Reklama

siłą. W przypadku kontraktów jest wielce prawdopodobne, że jutro dojdzie do

testu linii, która w piątek zatrzymała spadek cen (linia oparta o styczniowe

szczyty). Jeśli to wsparcie nie okaże się skuteczne, to najprawdopodobniej

będziemy świadkami szybszego ruchu spadkowego. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama