Podaż nie pozostawiła wątpliwości co do swej przewagi nie tylko sprowadzając kurs na minus, ale co dużo ważniejsze przełamując istotne poziomy wsparcia. Pogorszyło to wyraźnie obraz rynku i stanowi mocny impuls dla dalszego osłabienia. Otwarcie wypadło na lekkim plusie i po krótkiej stabilizacji popyt uporał się z pierwszym z oporów na 1746 pkt. Pomimo, że kurs wspiął się jeszcze kilka punktów wyżej nie widać było zbytniej ochoty do jego ciągnięcia. W rezultacie jeszcze przed rozpoczęciem kasowego nastroje zaczęły się pogarszać, a rynek zaczął opadać coraz niżej. Najpierw doszło do pokonania poprzedniego zamknięcia, co dodatkowo wzmogło wyprzedaż i dało impuls do ataku na ważne wsparcie na poziomie 1735 pkt. Wcześniejsze skuteczne obrony dawały szanse na uaktywnienie byków w tym rejonie, ale tym razem tak nie było i po krótkiej walce bariera została sforsowana. Dopiero w okolicach 1720 pkt. doszło do zahamowania spadków i z tego rejonu zaczęło się obrabianie strat. Była to jednak tylko korekta oraz ruch powrotny do przebitej wcześniej granicy. Końcówka znowu należała do niedźwiedzi i przyniosła powrót do wcześniejszych minimów, a nawet ich lekkie przekroczenie. W ich pobliżu wypadło też zamkniecie.

Sesja ma bardzo złą wymowę potwierdzając większość ostatnich przesłanek sugerujących pogorszenie. Piątkowa formacja kontynuacji spadków, jaką było wyrzucenie okazała się skuteczna podobnie zresztą jak wskazania niektórych wskaźników. Najgorszym sygnałem jest zejście poniżej bronionego dotąd poziomu 1735 pkt., gdzie znajdowała się górna granica styczniowej konsolidacji, a zarazem dolna obecnej. Wybicie dołem jest mocnym sygnałem sprzedaży i otwiera w najbliższym czasie drogę dla zniżki przynajmniej do linii trendu wzrostowego z listopada położonej aktualnie na wysokości 1680 pkt. Po drodze mamy jeszcze kilka innych wsparć, jak choćby położone blisko, bo na ok. 1718 pkt. 38.2% zniesienia fali zwyżkowej z końca stycznia. Może to przejściowo ograniczyć przecenę, a nawet przynieść lekkie odbicie, ale jest mało prawdopodobne by stało się platformą dla większego wzrostu. Jest dość prawdopodobne, że w takim przypadku będziemy mieć do czynienia tylko z ruchem powrotnym do przebitej wczoraj bariery. Powodów do optymizmu nadal nie dostarczają wskaźniki. Stochastic jest już wprawdzie w strefie wyprzedania, ale CCI i %R mają jeszcze miejsce na dalsze spadki. Niekorzystnie zachował się MACD, który dał sygnał sprzedaży schodząc poniżej średniej. Już dziś można więc spodziewać się kolejnych ataków niedźwiedzi, a przy obecnych poziomach kursu przełamanie zniesienia nie powinno sprawić im zbytnich problemów. Niekorzystny wpływ może mieć również kolejna słabsza sesja w USA. W trakcie dnia możliwe jest lekkie uspokojenie, ale na większe wzrosty nie ma co raczej liczyć.