Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 24.02.2004 18:24

Dzisiejsza sesja wydaje się prosta w odczycie. Początek wysoki, koniec

niski. Do tego duży obrót. Czy trzeba czegoś jeszcze? Ta gra na giełdzie

jest taka prosta. Oczywiście żartuje. Spawa na pierwszy rzut oka jest łatwa,

ale patrząc dokładniej pojawiają się inne aspekty sprawy, które ją nieco

komplikują. Czy słusznie wyszukiwać komplikacji, czy nie, to już inna

Reklama
Reklama

sprawa. Moim zdaniem warto wiedzieć, jakimi atutami dysponuje każda ze stron

rynku, by przygotować się na ewentualne niespodzianki.

Wczorajsze obawy dziś znalazły potwierdzenie. Wczoraj wspominałem, że

przesłanką do przebicia wsparcia są kolejnej linie trendu oparte na

kolejnych szczytach. Każda kolejna linia była nachylona pod większym kątem

od poprzedniej. Zatem można było przypuszczać, że popyt nie jest już w

Reklama
Reklama

stanie przeciwdziałać napierającej podaży. Wczoraj były wątpliwości związane

z tym, że podaż nie była znowu taka wielka, a spadek cen był raczej wynikiem

bierności popytu. Dziś początek sesji był podobny. Już na jej początku padł

sygnał sprzedaży w postaci naruszenia linii opartej na szczytach ze stycznia

oraz na dołku z piątku. Przez początek sesji rynek się wahał, czy reagować

na sygnał, czy też czekać na kontratak, podobny do tego, jaki miał miejsce w

Reklama
Reklama

piątek. Ten nie nadchodził i w końcu podaż przeważyła. Spadek trwał przez

całą sesję z krótką przerwą na płaską korektę. Dziś już nie ma wątpliwości,

że to był atak podaży. Spore zlecenia sypiące papiery na rynek nie

pozostawiają miejsca na odmienne interpretacje.

W tej chwili wydaje się, że dzisiejszy spadek będzie miał swoją kontynuację.

Reklama
Reklama

Takie podejście wydaje się usprawiedliwione. Warto jednak zwrócić uwagę na

dwie sprawy. Po pierwsze, w czasie dzisiejszej sesji spadła LOP. Trochę w

tym arbitrażu, który dziś wykorzystywał zerową bazę do wyjścia z rynku.

Jednak fakt, że nowych krótkich pozycji nie było zbyt wiele jest znamienny.

Po drugie, spadek na dzisiejszej sesji zatrzymał się niemal dokładnie na

Reklama
Reklama

poziomie wsparcia. Dotyczy to zarówno indeksu Indeks01.gif , jak i

kontraktów Kontrakty01.gif Można przypuszczać, że jutro te poziomy będą

bronione. Niewiadomą pozostaje, czy popyt będzie na tyle silny, by nie

dopuścić do ich przełamania. Ja nie wykluczam takiej możliwości. Jednak nie

można na razie myśleć o długich pozycjach. By w ogóle brać je pod uwagę

Reklama
Reklama

potrzebne są jakiekolwiek sygnały kupna. Na razie rynek skłania do

spoglądanie w dół i tego się trzymajmy. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama