Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 25.02.2004 18:02

Może zmienności na to nie wskazuje, ale dzisiejszą sesję można zaliczyć do

ciekawych. Rzadko się zdarza, by przy takiej małej zmienności notowania w

taki sposób przykuwały uwagę graczy. Powodem tego wzmożonego zainteresowania

notowaniami było oczywiście wsparcie, a właściwie jego obrona. To właśnie

starania, by ceny nie spadły pod poziom wczorajszego dołka, były najbardziej

Reklama
Reklama

interesujące.

Wczorajsza sesja skończyła się w takim stylu, że wnioski zdawały się proste.

Spadek miał być kontynuowany. Sam to pisałem. Nadzieją dla byków, by jakoś

zwiększyć szansę na wykaraskanie się z tym problemów, było wybronienie rynku

przed spadkiem cen poniżej wsparcia w postaci szczytu z początku lutego.

Wtedy pokonanie tego szczytu było sygnałem kupna i sprawiło, że rynek w

Reklama
Reklama

szybkim tempie zyskał na wartości. Teraz poziom ten ponownie miał pomóc

bykom. Tym razem jako wsparcie. Cała sesja była temu podporządkowana. Doszło

w sumie do dwóch testów wczorajszego dołka. W obu przypadkami bykom udało

się uniknąć najgorszego. Odbicie nie było jednak zbyt mocne i ciągle groziło

kolejnym testem. Doszło do niego po 14:00. Szybki spadek cen sprowadził ceny

pod 1667 pkt. To był kluczowy moment sesji. Okazało się, że nie taki diabeł

Reklama
Reklama

straszny. Stopów nie było wiele, a podaż mimo nowych minimów sesji nie

zwiększyła nacisku. Popyt dzielnie się bronił, by w końcówce sesji wybić

ceny ponownie nad 1667 pkt. Zamknięcie notowań na poziomie 1677 pkt to

okazanie tryumfu byków.

Nie cieszmy się jednak zbyt szybko. Tak, wsparcie zostało obronione, tego

Reklama
Reklama

bykom nie można odmówić. Tylko, że to jeszcze nie powód do skakania z

radości, a już na pewno nie powód, by zmieniać nastawienie na prowzrostowe.

Tu trzeba jasnych sygnałów kupna, a tych dziś nie było. Zresztą chyba

niewielu oczekiwało, że faktycznie się pojawią. Jest jednak szansa, że takie

sygnały będą jutro. Pierwszym sygnałem mówiącym o rosnącej przewadze popytu

Reklama
Reklama

byłoby wyjście ponad dzisiejszy szczyt, czyli nad 1683 pkt. Można by było

mówić o małej formacji podwójnego dna. Byłby to jednak sygnał wstępny.

Myślę, że jeśli nawet jutro uda się nieco wzrosnąć, to i tak przyjdzie nam

jeszcze raz choćby zbliżyć się do dzisiejszego zakresu wahań, a może o

dzisiejszych dołków. Jeśli i tym razem popyt stanie na wysokości zadania,

Reklama
Reklama

wtorkowy spadek będzie można uznać za niebyły. Do tego jednak daleka droga

i, co ważne, wymagająca kapitału. Końcówka sesji pokazała, że ten jeszcze

gdzieś tam jest i czeka na dogodny moment. Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama