Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 02.03.2004 15:38

Wczorajsze obawy związane z dynamiką wzrostu znalazły dzisiaj potwierdzenie.

Mimo dobrego początku notowań nie udało się bykom wyjść wyżej. Zapał

kupujących zbyt szybko się wypalił. Szybki ruch cen zapewnił szybkie zyski i

kusił do ich równie szybkiej realizacji.

Po dobrym otwarciu rynek przez pierwszą godzinę notowań kreślił trend

Reklama
Reklama

boczny. Gracze na rynku terminowym oczekiwali potwierdzenia swojego

optymizmu na rynku akcji. Faktycznie otwarcie było niezłe, ale dość szybko

do akcji przystąpiła podaż. Po 90 minutach handlu indeks wyznaczył minimum

sesji. Kontrakty miały to zrobić później. Nadzieje na kontumację

wczorajszego silnego wzrostu spełzły na niczym. Spadek zaskoczył wielu

inwestorów na co wskazywała dynamika zniżki. W pierwszej części sesji

Reklama
Reklama

spadkowi cen towarzyszył spadek LOP, co by oznaczało, że transakcje były

inicjowane przez młodych byczków. Potem mieliśmy do czynienia z odbiciem. To

jednak było za słabe, by wyjść nad poziom konsolidacji z pierwszej godziny

sesji. Kolejna fala spadków, gwałtowniejsza niż pierwsza, wyznaczyła minimum

na kontraktach. Tu już widać było pesymizm. Otwierane były nowe pozycje i tu

już nie notowaliśmy zniżki LOP. Kontrakty w tym momencie zachowywały się

Reklama
Reklama

zdecydowanie słabiej od indeksu. Ponownie na rynku zagościły emocje. Czy one

już kończą ta korektę? Jeśli tak, to rynek należałoby uznać za silny. W

końcu tak płytka korekta byłaby tego przejawem. Jednak sam fakt jej

wystąpienia tuż po mocnych sygnałach kupna przeczy te sile. Podaż

wykorzystała dobre nastroje do sypnięcia papierami.

Reklama
Reklama

Nadal nie ufam dzisiejszym kupującym. Wczoraj wspominałem o możliwości

wykreślenia przez ceny kontraktów i wartość indeksu formacji zwyżkujących

klinów. Dziś taki scenariusz zyskał kolejne potwierdzenie. Kontrakty01.gif

Indeks01.gif Nie przesądza to jeszcze o spadkach, ale każe bardzo ostrożnie

podchodzić do zakupów. Na razie posiadanie długich pozycji jest jeszcze

Reklama
Reklama

naturalnie najodpowiedniejszym wyjściem. Mimo spadku cen na dzisiejszej

sesji, nie odnotowaliśmy żadnego poważniejszego sygnału sprzedaży. Zatem na

razie nic się nie zmienia i czekamy na kolejne próby forsowania oporu w

postaci górnego ograniczenia klina. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że w

przypadku takich prób może dochodzić do wielu pułapek. Klin ma to do siebie,

Reklama
Reklama

że wieńczy jakiś ruch. Z czasie dochodzenia do jego górnego ograniczenia

mamy do czynienia z dużymi emocjami i to one mogą powodować wystąpienie

fałszywek. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama