Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 03.03.2004 07:57

Ciekawy był nie tyle przebieg sesji w USA Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif , co komentarze po jej zakończeniu.

Okazało się bowiem, że bardzo dobre dane o bezrobociu wynikające z ankiety

Challenger mają rzekomo bardzo silny wpływ na rynek walutowy i bardzo

dynamicznie umocniły dolara, co było wczoraj oczkiem w głowie wszystkich

inwestorów na parkiecie. To oczywiście trochę bzdura i po prostu

Reklama
Reklama

usprawiedliwianie pewnych wydarzeń na rynkach informacjami, które mogą do

tego pasować. Zobaczmy na fakty.

Po podaniu danych o planowanych zwolnieniach rynki nie zareagowały przez

przynajmniej dobre kilkanaście minut. Do tego jeśli faktycznie dane byłyby

takie dobre, to indeksy oszalałyby z radości i próbowały przełamać opory, a

nie zagłębiły się na minusy. Przecież planowana liczba zwolnień spadła 34% !

Reklama
Reklama

Challenger.gif i jest najniższa od września. No tak, tylko przy tych danych

nie podaje się oficjalnej prognozy. Ale oczekiwania rynku były nawet nieco

bardziej optymistyczne, po ostatnich wystąpieniach szefa Fed. To przecież

nie aktualne dane, a prognoza na za 2-3 miesiące. A czy faktycznie jest taka

dobra ? Na to trzeba już spojrzeć w kontekście nie tylko zmian miesiąc do

miesiąca, ale sezonowości tych danych. Zawsze końcówka roku i styczeń to

Reklama
Reklama

nowa fala zwolnień, która dramatycznie spada przed okresem letnim. Od

początku (89 rok) prowadzenia ankiety Challenger wygląda to tak

Challenger1.gif Zobaczmy w takim razie jak wygląda średnia zmiana m/m

planowanych zwolnień Challenger2.gif No właśnie - okazuje się, że luty jest

miesiącem, w którym prognozowane zwolnienia spadają najwięcej w całym roku.

Reklama
Reklama

Możnaby powiedzieć, że w takim razie dane były neutralne, bo planowane

zwolnienia spadły zgodnie ze średnią z ostatnich lat. Niby tak, ale były też

(77k) znacznie powyżej średniej w tym okresie (50k), co na pewno nie wróży

poprawy na rynku pracy.

Dlaczego o tym się tak rozpisuję. Bo po pierwsze to ciekawy przykład

Reklama
Reklama

uzasadniania czegoś po fakcie (w tym wypadku umocnienia dolara spowodowanego

głównie przebiciem technicznych wsparć), a po drugie w piątek czeka nas

raport o bezrobociu i wczorajsze roztrząsanie wcześniej mało emocjonującej

inwestorów ankiety Challengera pokazuje, że reakcja na piątkowy raport z

rynku pracy może być bardzo silna. Zresztą w ostatniej Weekendowej już

Reklama
Reklama

pisałem, że to właśnie kwestia bezrobocia będzie teraz najpotężniejszą

bronią w obozie niedźwiedzi czy byków. Bać się przed piątkiem, bo optymizm

co do rynku pracy dość duży ? Niekoniecznie, gdyż faktycznie dane mogą być

bardzo dobre, a oczekiwania wzrostu nowych miejsc pracy +125k są dla byków

idealne, by zaskoczyć rynek pokonaniem magicznego +150k oznaczającego

zapowiedź (faktycznego) spadku stopy bezrobocia.

Choćby z powodu tylko tego piątkowego raportu rynki będą dość niechętne do

wykonywania gwałtowniejszych ruchów. U nas przed aktywniejszym handlem

wstrzymywać inwestorów będą też piątkowe głosowania w Sejmie. Wtedy mają

przejść pierwsze ustawy z planu Hausnera i choć arytmetyka sejmowa w tej

chwili praktycznie wyklucza ich odrzucenie, to polityka jest czynnikiem u

nas wyjątkowo nieprzewidywalnym, a niespodzianka w tym temacie (brak

dyscypliny w SLD, kłótnie z PLD, PO za wcześniejszymi wyborami i odwraca się

na pięcie) to ogromne ryzyko. Byki uznają to za "ścianę strachu", która

rynkowi będzie pomagać. Uważam jednak, że nie do piątku. Praktycznie po

wystąpieniu PO było jasne, które ustawy przejdą i jak wygląda sytuacja.

Gdyby inwestorzy chcieli zagrać pod przyjęcie choćby części

(najważniejszych) ustaw, to zrobiliby to wczoraj. Z dwóch powodów. Po

pierwsze świetna atmosfera na rynku wzmacniania technicznymi sygnałami

kupna. Po drugie wprost znakomite zachowaten

rozdział za zakończony, to w takim towarzystwie ciągnęłyby rynek dalej.

Wygląda więc na to, że znowu do kolejnych rozstrzygnięć (piątkowe głosowania

i dane z amerykańskiego rynku pracy) czeka nas zabawa w kotka i myszkę, a

fundusze wprowadzą rynek w konsolidację. Najbliższym wsparcie poniedziałkowe

poranne szczyty będące wczorajszymi dołkami, a oporami szczyt całego

wzrostu, czyli wczorajszy maks. Kontrakty.gif Indeks.gif Nie oczekiwałbym

teraz żadnego mocniejszego ruchu. Dane z USA impulsu też nie dadzą. ISM w

usługach dopiero o 16:00, a Beżowa Księga wieczorem o 20:00 i rewelacji też

przynieść nie może po natłoku ostatnich wystąpień Greenspana. Ach no i

jeszcze jedno. Nowym prezydentem Ameryki zostanie Kerry....MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama