pisałem, że to właśnie kwestia bezrobocia będzie teraz najpotężniejszą
bronią w obozie niedźwiedzi czy byków. Bać się przed piątkiem, bo optymizm
co do rynku pracy dość duży ? Niekoniecznie, gdyż faktycznie dane mogą być
bardzo dobre, a oczekiwania wzrostu nowych miejsc pracy +125k są dla byków
idealne, by zaskoczyć rynek pokonaniem magicznego +150k oznaczającego
zapowiedź (faktycznego) spadku stopy bezrobocia.
Choćby z powodu tylko tego piątkowego raportu rynki będą dość niechętne do
wykonywania gwałtowniejszych ruchów. U nas przed aktywniejszym handlem
wstrzymywać inwestorów będą też piątkowe głosowania w Sejmie. Wtedy mają
przejść pierwsze ustawy z planu Hausnera i choć arytmetyka sejmowa w tej
chwili praktycznie wyklucza ich odrzucenie, to polityka jest czynnikiem u
nas wyjątkowo nieprzewidywalnym, a niespodzianka w tym temacie (brak
dyscypliny w SLD, kłótnie z PLD, PO za wcześniejszymi wyborami i odwraca się
na pięcie) to ogromne ryzyko. Byki uznają to za "ścianę strachu", która
rynkowi będzie pomagać. Uważam jednak, że nie do piątku. Praktycznie po
wystąpieniu PO było jasne, które ustawy przejdą i jak wygląda sytuacja.
Gdyby inwestorzy chcieli zagrać pod przyjęcie choćby części
(najważniejszych) ustaw, to zrobiliby to wczoraj. Z dwóch powodów. Po
pierwsze świetna atmosfera na rynku wzmacniania technicznymi sygnałami
kupna. Po drugie wprost znakomite zachowaten
rozdział za zakończony, to w takim towarzystwie ciągnęłyby rynek dalej.
Wygląda więc na to, że znowu do kolejnych rozstrzygnięć (piątkowe głosowania
i dane z amerykańskiego rynku pracy) czeka nas zabawa w kotka i myszkę, a
fundusze wprowadzą rynek w konsolidację. Najbliższym wsparcie poniedziałkowe
poranne szczyty będące wczorajszymi dołkami, a oporami szczyt całego
wzrostu, czyli wczorajszy maks. Kontrakty.gif Indeks.gif Nie oczekiwałbym
teraz żadnego mocniejszego ruchu. Dane z USA impulsu też nie dadzą. ISM w
usługach dopiero o 16:00, a Beżowa Księga wieczorem o 20:00 i rewelacji też
przynieść nie może po natłoku ostatnich wystąpień Greenspana. Ach no i
jeszcze jedno. Nowym prezydentem Ameryki zostanie Kerry....MP