godzinę spowodowała wstrzymanie transakcji. Trochę komicznie wyszło, bo
akurat w momencie ogłoszenia złożenia oferty kupna akcji giełdy litewskiej
przez GPW. Nikomu jednak do śmiechu nie było, bo po raz kolejny inwestorzy
musieli czekać po kilkanaście, lub kilkadziesiąt minut zanim dowiedzieli
się, dlaczego nie mogą handlować. Dowiedzieli się albo z komentarzy, albo
informacji z biur maklerskich, albo radia. Giełdowe serwisy informacyjne nie
miały żadnych informacji z GPW, a na jej stronie www próżno było szukać
wyjaśnienia sytuacji, zanim strona nie padła. Dlaczego tak się pastwię nad
instytucją dotkniętą problemem technicznych mogącym przydarzyć się każdemu ?
Nie z powodu problemów technicznych. Z powodu procedur (szybkości)
informowania inwestorów o tego typu zdarzeniach, czego nie można od lat
zmienić.
Czy jutro się coś na GPW zmieni. W instytucji na pewno nie (dobrze już
kończę te szyderstwa), a na samym parkiecie też widoki nie najlepsze. Oprócz
wspomnianych wyżej czynników zniechęcających do handlu będziemy mieli
jeszcze posiedzenie EBC, które nawet przy oczywistych decyzjach do 13:45
zmniejsza aktywność w całym Eurolandzie. Bez Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP